MISJONARKI SZKOŁY

Strony

  • Strona główna
  • Kim jesteśmy?
  • Czy pani jest zakonnicą?
  • Historia Unii
  • Święta Katarzyna ze Sieny
  • Rekolekcje i spotkania internetowe
  • Zgromadzenia bezhabitowe
  • Skrzynka modlitewna
  • Na skróty po blogu
  • Kontakt

kwietnia 30, 2011

A w Rzymie…

W Rzymie dzieje się tak dużo, że nawet nie ma czasu o tym myśleć, a co dopiero pisać.

Od poniedziałku grupa sióstr odbywa rekolekcje.

Wczoraj obchodziliśmy św. Katarzynę – a to oznaczało bycie poza domem przez cały dzień, najpierw koło pomnika (gdzie burmistrz składał kwiaty), a potem w kaplicy św. Katarzyny. Przy okazji, także wczoraj wylatywała do Indii Arockiammal, która niedługo złoży śluby wieczyste.

Dzisiaj przyjechała grupa z Polski (na beatyfikację), a na obiad zaprosił się znajomy polski biskup.

Po południu idę do Circo Massimo, bo zgłosiłam się do służb porządkowych. W sumie jest nas pięć, z Unii, ale w różnych miejscach i czasach. Mam dyżur od 17 do 24, a potem spróbuję dostać się na plac św. Piotra (choć wydaje się to mało możliwe). Jeżeli nie, to zatrzymam się gdzieś po drodze. Z tej okazji przygotowałam sobie biało – czerwoną kokardę; wrócę do domu jutro po południu. Jeżeli będę w stanie, to opowiem, jak byłam „ochotniczką Jana Pawła II”.
Magda

Czytaj dalej »
Labels:
refleksje, życie we wspólnocie sióstr
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 25, 2011

Alleluja!





Umocnieni chlebem Eucharystycznym




w naszej drodze krzyżowej do nieba




śpiewajmy z weselem ALLELUJA !

 
 Chrystus prawdziwie z martwych powstał, 
             jest wśród nas 
                       i pozostanie z nami aż do skończenia świata
Czytaj dalej »
Labels:
Z martwych wstanie
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 22, 2011

Czy wiesz, że cierpiałem za Ciebie?


„Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. (J 15,13)
Czytaj dalej »
Labels:
Ukochałem Ciebie ponad życie ...
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 20, 2011

Droga Krzyżowa - stacja XII, XIII, XIV


Jezus umiera na Krzyżu

 Śmierć, oddzielenie duszy od ciała, jest straszliwym doświadczeniem. „Śmierć przyszła na świat przez zawiść diabła” (Mdr 2,24) i jest przeciwko naturze ludzkiej, i dlatego już prorocy przepowiadali zwycięstwo Pana nad śmiercią (por. Iz 25,8; Oz 13,14). Jakkolwiek możemy pragnąć spotkania z Panem, jest normalne, kiedy boimy się śmierci. A zwłaszcza – jeżeli chodzi o śmierć tak okrutną.
Śmierć Jezusa można by najlepiej wyrazić słowami drugiego czytania z Liturgii Godzin Wielkiej Soboty:
„Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej nastała cisza i pustka”. – Cisza na ziemi, to nie cisza pokoju po wojnie, to cisza pustki po klęsce, cisza beznadziei i opuszczenia, kiedy nie ma już na co czekać i czego się spodziewać. Jezus został dotknięty najmocniejszą bronią wroga – i wydaje się być zwyciężony. Poddał się śmierci, ona zaś nie była piękną śmiercią greckiego albo buddyjskiego filozofa – była to śmierć pełna cierpienia, przerażenia i rozpaczy. Śmierć, po której przychodzi pustka.
„Cisza wielka, bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań”. – Bóg umarł w ciele, ale przywrócił życie umarłym. Dlatego umarli – ci, którzy przeszli granicę życia, – uprzedzą żyjących w spotkaniu się z Panem. Św. Paweł mówi: „To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem” (1 Tes 4,15-17).
W ten sposób śmierć została zwyciężona. Jeszcze przed Zmartwychwstaniem Pana – samą już Jego śmiercią śmierć została pozbawiona swojej władzy nad nami.

Jezus zdjęty z Krzyża

To jeszcze jedna – po IV – Stacja maryjna. Cierpienie Jezusa skończyło się z Jego śmiercią – cierpienie Maryi ciągle nabiera na sile. Teraz, kiedy złożono w Jej ramiona martwe ciało Syna, zaczyna się nowy, najstraszniejszy etap Jej cierpienia. Czy może coś dorównać cierpieniu matki, trzymającej w ramionach chłodne zesztywniałe ciało zmarłego dziecka? Maryja, Matka Jezusa, zna to cierpienie. Kiedy tracimy naszych bliskich, Maryja jest obok nas, jak ktoś, kto wie z doświadczenia, co to oznacza. Jak ktoś, kto potrafi dodać nam otuchy w naszej rozpaczy. Jak ktoś, kto w rozpaczy daje nadzieję. Kto jest naszą nadzieją.

Jezus złożony w grobie 

Oto pierwszy owoc śmierci Jezusa.
Józef i Nikodem, to ludzie, którzy nie przyznawali się do Jezusa z powodu strachu. Ten strach był  ich „chorobą”, która przeszkadzała im zbliżyć się do Jezusa. Bali się do Niego przyznać, kiedy widzieli Go żywego i czyniącego cuda, – kiedy mogli się spodziewać jakiejś pomocy z Jego strony w wypadku problemów z Żydami.
I nagle – mimo że byli członkami Sanhedrynu, organizacji, wrogiej rzymskiemu rządcy, odważyli się pójść do Piłata (co oznaczało narazić mu się) i urządzić pogrzeb Człowiekowi, skazanemu na śmierć przez Sanhedryn (co oznaczało narazić się równieć Sanhedrynowi). Kiedy zobaczyli, że jest martwy  (a więc kiedy nie mogło być już żadnych nadziei), umarł również ich strach. Tak Jezus wziął na Siebie ich słabość i Swoją śmiercią uśmiercił ją, uwolniwszy miłość, która żyła w ich sercach.
Niech także dla nas śmierć Jezusa będzie śmiercią naszych strachów, uraz i wad, a uwolnieniem miłości.

Jana
Czytaj dalej »
Labels:
Droga krzyżowa, Maryja, strach, śmierć Jezusa
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 20, 2011

Zapraszamy do modlitwy!


Dzisiejszy dzień, 20 kwietnia, chrześcijańska fundacja Masihi działająca w Pakistanie, uczyniła Dniem Modlitwy za Asię Bibi, kobietę skazaną na karę śmierci za rzekome bluźnierstwo wobec osoby Mahometa. Fundacja wzywa ponadto chrześcijan na całym świecie do zapalenia tego dnia świecy i odmówienie modlitwy za przebywających w więzieniu i skazanych na śmierć wyznawców Chrystusa.


Czytaj dalej »
Labels:
Asia Bibi, modlitwa, modlitwa za prześladowanych chrześcijan, Pakistan
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 18, 2011

Niedziela Palmowa – Rzym


Prowadzą na plac św. Piotra wzdłuż ulicy Della Conciliazione nowe tymczasowe stacje Drogi Krzyżowej wykonane przez Giuseppe Allamprese i Pasquale Nava, o ósmej zatrzymują się autokary, wysiadają liczne grupy młodzieży: przecież to ich dzień!
Przewodnicy grup upominają: trzymajcie się razem, nie rozchodźcie się, nie gubcie się! a kolejka prze wejściem na plac jest już długa... czekają, gadają, gadają, czekają... O dziewiątej otwierają się wejścia: jeszcze tylko kontrola, i wszyscy dostają palmy (a właściwie gałązki oliwki),  a później wielki bieg, aby zająć najlepsze miejsca. Godzina dziesiąta: oto pojawia się Papież. Unosi się morze gałęzi, znak nadziei, wiary i miłości, czekających na papieskie błogosławieństwo.
Orszak kapłanów, biskupów, kardynałów, z Papieżem na końcu powoli, uroczyście zbliża się do ołtarza. Chór i cały Lud Boży śpiewają z rozdanych książeczek Psalm na wejście: „Pueri Hebreorum portantes ramos olivarum obviaverunt Domino, clamantes et dicentes: Hosanna in excelsis” (dzieci wyszły Jezusowi na spotkanie, w rękach niosły gałązki palmowe i głośno wołały: "Hosanna na wysokości).

Jezus zostaje uroczyście powitany. Wstępuje do Jerozolimy, gdzie wkrótce te same tłumy będą krzyczeć: „Ukrzyżuj Go!”. On wie, co Go czeka. I tak idzie z miłości do nas, pragnący naszego zbawienia.
Anna Maria
Czytaj dalej »
Labels:
Niedziela Palmowa, Rzym
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 17, 2011

Niedziela Palmowa

- sursum corda (w górę serca)

Jakże piękna była dzisiejsza homilia Papieża Benedykta XVI na Placu św. Piotra w Rzymie! I chociaż niewielu było dane być tam osobiście, to przecież współczesne środki przekazu umożliwiają obecność tam duchową.
Chcemy być jak Bóg, ale nic nam z tego nie wychodzi ... Tylko sam Bóg może nas może nas pociągnąć do góry; i to właśnie zapoczątkował Chrystus na krzyżu – zniżył się aż do naszej ludzkiej egzystencji, by nas przyciągnąć do siebie; ... by pokonać naszą pychę, stał się pokornym: pokora Boga jako najwyższy dowód Jego miłości - tej pokornej miłości właśnie, która pociąga nas w górę!
Warunkiem tego wspinania się w górę są: niewinne ręce, czyste serce, odrzucenie kłamstwa, poszukiwanie oblicza Boga, ale przede wszystkim odejście od zarozumiałego przekonania, że damy sobie radę sami ... Pomoc Boga jest nam niezbędnie konieczna! - poprzez wiarę nadaje nam ona właściwy kierunek i daje taką siłę wewnętrzną, która pozwala nam wznosić się w górę ... (Ale po co?) - ażeby stać się całkowicie sobą i rzeczywiście być podobnym do Pana Boga!
Z życia wzięty jest obraz dwóch sił grawitacyjnych oddziałujących na nasze jestestwo: tej, która ciągnie nas w dół - w stronę egoizmu, kłamstwa i zła, obniża nasze loty i oddala nas od Boga, i tej drugiej – siły miłości Boga: świadomość, że jesteśmy kochani przez Boga, i nasza odpowiedź miłością, która wynosi nas na wysokości!

Od lat podziwiam piękny lot mew nad Tybrem i nad placem Weneckim – jakże płynnie i bez wysiłku unoszą się w wysokich prądach powietrznych! Jest to jak lot szybowca - bez silnika; ale by wzbić się tak wysoko, potrzebna jest pomoc... Jak pięknie byłoby latać tak wysoko i bez wysiłku, w powiewach Ducha Świętego!

W czym nam dopomóż Panie Boże! Amen.

Ola
Czytaj dalej »
Labels:
by latać wysoko, Niedziela Palmowa, sursum corda
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 17, 2011

Majowe rekolekcje dla dziewczyn

W ostatni weekend maja zapraszamy dziewczyny (uczące się np. w liceum, studiujące, pracujące lub bezrobotne) na rekolekcje do naszego domu w Lublinie.

Konferencje będzie głosił i całość poprowadzi o. Krzysztof Pałys, dominikanin z Łodzi.

Początek: w piątek, 27 maja, o godz. 16.00;
zakończenie: w niedzielę, 29 maja, ok. godz. 14.00.



W programie:
  • codzienna Msza św.,
  • konferencje
  • wspólna modlitwa brewiarzowa
  • adoracja Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie
  • czas na indywidualną modlitwę
  • ...
  • możliwość indywidualnej rozmowy z siostrami i ojcem prowadzącym. 
Zabierz ze sobą:
Pismo św. i różaniec,
notes,
śpiwór,
obuwie na zmianę,
brewiarz (jeśli go masz),
dobrowolną ofiarę.

Osoby chętne prosimy o wcześniejszy kontakt pod adresem mailowym lub tel. 81 5253098.
Zapisy do 22 maja!

Więcej informacji o sposobie przeżywania rekolekcji można znaleźć w poście zapowiadającym poprzednie rekolekcje:
http://misjonarkiszkoly.blogspot.com/2010/12/zapraszamy-na-rekolekcje.html

Plakaty w wersji pdf lub jpg do pobrania ze strony: http://misjonarkiszkoly.blogspot.com/p/do-pobrania.html
Serdecznie zapraszamy!

Misjonarki Szkoły
Czytaj dalej »
Labels:
rekolekcje, rekolekcje dla dziewcząt, rekolekcje dominikańskie, rekolekcje u sióstr 2011, rekolekcje u sióstr dominikanek, rekolekcje w Lublinie, siostry dominikanki
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 15, 2011

Droga Krzyżowa - stacja XI

Jezus przybity do krzyża

Jezus pozwolił się przybić do krzyża. Człowiek ukrzyżowany jest najbardziej bezbronny i bezwładny. To jednocześnie bycie otwartym i związanym, na siłę utrzymywanym w pozycji otwartości. Jezus pozwolił się ubezwładnić. „Zejdź z krzyża, a uwierzymy w Ciebie”, – szydzili Żydzi (por. Mt 27,40-42). Nie chcieli wiedzieć, że On naprawdę może zejść z krzyża – ale woli pozostać bezwładnym.
Patrzmy na Jezusa ukrzyżowanego, kiedy dążymy za wszelką cenę do panowania: nad innymi, nad sytuacją, nad sobą. Patrzmy na Jezusa ukrzyżowanego, kiedy widzimy człowieka, któremu odbiera się wolność. Patrzmy na Jezusa ukrzyżowanego, kiedy jesteśmy bezsilni i bezradni.
Patrzmy na Jezusa ukrzyżowanego: „On się obarczył naszym cierpieniem i dźwigał nasze boleści” (Iz 53,4).
Jana
Czytaj dalej »
Labels:
Droga krzyżowa
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 15, 2011

Droga Krzyżowa – stacja IV i V

Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi
Weronika ociera twarz Jezusowi
W odróżnieniu od niewiele wnoszącego lamentu kobiet (stacja VIII) mamy tu przykład aktywnej pomocy potrzebującemu - męska siła fizyczna i kobieca delikatność w konkretnym geście przynoszącym ulgę.
Pomoc Szymona, choć wymuszona, przynosi mu sławę na wieki (a cóż może być większą nagrodą dla mężczyzny?), zaś odważne podejście do skazańca ze zdjętą z pleców kosztowną chustą (a może z wilgotnym kawałkiem płótna?) pozostawia na niej drogocenny wizerunek Oblicza Pańskiego. Jest to dla mnie wzór głęboko ludzkiej postawy - ojcowskiej i macierzyńskiej, wykraczającej poza ramy własnej rodziny.

Każdy chrześcijanin powinien być wiernym odbiciem (vera icona) dobroci samego Boga, naśladowcą Chrystusa – tak w myślach , jak i w uczynkach. Dla wielu ludzi jesteśmy jedyną Biblią, z jaką się zetkną w swoim życiu - czy tak jest rzeczywiście? ...
Ola
Czytaj dalej »
Labels:
Droga krzyżowa, jak naśladować Chrystusa, prawdziwy chrześcijanin
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

O nas

Jesteśmy bezhabitowymi siostrami dominikankami. "Misjonarki Szkoły" to krótka nazwa naszego zgromadzenia (nazwa pełna: "Unia św. Katarzyny ze Sieny - Misjonarki Szkoły"). Ten blog przez lata pełnił rolę strony internetowej naszego zgromadzenia w Polsce.

Polecany post

Unia świętej Katarzyny ze Sieny - Misjonarki Szkoły... - a co to takiego?

Najkrócej: "Unia świętej Katarzyny ze Sieny - Misjonarki Szkoły" to nazwa dominikańskiego zgromadzenia zakonnego. "Misjonarki...

Dominikanką być, czyli...

  • Dominikanki - a kto to taki?
  • O autorkach tego bloga
  • "Misjonarki szkoły" a św. Dominik

Wszystkie posty w blogu

Spotkaj nas przez Facebooka

Misjonarki Szkoły

Etykiety

Luigia Tincani Rodzina Dominikańska aktualności apostolstwo charyzmat misjonarek szkoły duchowość dominikańska formacja misjonarki szkoły - historia misjonarki szkoły misje powołanie dominikańskie profesja zakonna refleksje rekolekcje rozeznawanie Św. Dominik św. Katarzyna ze Sieny świadectwo życia misjonarki życie w zakonie

Łączna liczba wyświetleń

LINKI

  • Dominikanie w Polsce
  • Rodzina Dominikańska w Polsce
  • Nasza międzynarodowa strona www

Najczęściej czytany wpis

  • Kim są bezhabitowe siostry zakonne?
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 MISJONARKI SZKOŁY. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.