Luigia Tincani, założycielka Misjonarek Szkoły
Luigia Tincani, założycielka Misjonarek Szkoły
Aby być duszami adorującymi, powinniśmy starać się pozostawać zjednoczone z Jezusem, ponieważ tylko zjednoczone z Nim możemy doskonale wielbić Boga. Nasza pobożność musi być stabilna, pewna i ugruntowana wewnętrznie. Z ducha pobożności mają wynikać nasze czyny, wykonywane dla Jezusa, w Jezusie, "przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie", jak mówi liturgia. Nie powinniśmy polegać na sobie, ani nie powinniśmy eksponować siebie. W nas ma królować Jezus, a my mamy zatracić się w Nim, tak aby Ojciec w tym, kim jesteśmy i co robimy, widział obraz i dzieło swojego Boskiego Syna. Tego uczy nas Kościół, gdy poleca nam kierować wszystkie modlitwy do Boga „przez naszego Pana Jezusa Chrystusa”.
Powinniśmy Go kochać nawet bez serca, to znaczy nawet wtedy, gdy nie czujemy, jak serce bije z miłości do Niego, ponieważ „miłość polega na woli kochania”, a nie na uczuciach. Przyzwyczajajmy się do modlitwy w jedności z Duszą Jezusa, tak nauczymy się prawdziwej miłości do Boga i do naszych braci. (...)
Nasza pobożność powinna utrzymywać nasze spojrzenie skierowane w górę, od dachu w górę, ku Bogu, a nie od dachu w dół, myśląc tylko o sobie. Mamy kontemplować, kochać Boga dla Niego samego, a nie tylko dlatego, że jest dla nas dobry i okazuje nam miłosierdzie. Nasze własne interesy duchowe powinny nas mniej obchodzić niż chwała i cześć Boga; mamy kochać siebie ze względu na Boga, a nie na nas samych.
Nasza pobożność ma skupiać się na tym, co istotne, sięgać do sedna wielkich prawd wiary, nie zatrzymując się na drobnych praktykach zewnętrznych; ma to być pobożność silnie zakorzeniona w liturgii i podążająca za nauczaniem Kościoła, który jest nauczycielem prawdy i kultu. Msza Święta wraz z liturgią godzin stanowi centralny punkt naszego życia modlitewnego; jest to rdzeń, który nie może zostać przytłoczony przez prywatne praktyki religijne".
Luigia Tincani, założycielka Misjonarek Szkoły
---
Słowa te zostały skierowane przez Matkę Tincani do współsióstr podczas otwarcia nowej siedziby domu generalnego i studentatu w Rzymie, przy Via Sardegna 44, w uroczystość Bożego Ciała 4 czerwca 1942 roku. Cytujemy za: Sequela Christi. Scritti e discorsi della Madre Luigia Tincani. Vol. III 1935-1943, Roma 1974, s. 223-226. Tłumaczenie z języka włoskiego - własne.
Zapytacie: po co świętować czyjąś śmierć?
My nie świętujemy śmierci. Wierzymy, że pięćdziesiąt lat temu Bóg wezwał ją do siebie. My dziękujemy Mu za życie i posługę tej dzielnej i świętej kobiety.
- W sobotę 30 maja 2026 roku, w Rzymie w bazylice św. Sebastiana za Murami przy Via Appia Antica 136 odbędzie się okolicznościowy wykład i Msza święta. Wykład na temat "Wkład Luigii Tincani oraz Misjonarek Szkoły w powstanie i rozwój skautingu" wygłosi Pani prof. Paola Dal Toso.
- W niedzielę, 31 maja 2026 o godz. 8.00, ks. bp Andrea Carlevale, biskup odpowiedzialny za sektor Rzym-południe, odprawi Mszę św. w kaplicy domu generalnego przy Via Appia Antica 226, w którym to domu 50 lat temu Luigia Tincani przeszła do wieczności.
- Również w niedzielę 31 maja we włoskiej telewizji publicznej odbędzie się premiera filmu dokumentalnego o Matce Luigii (na ten temat jest osobny post w blogu: https://misjonarkiszkoly.blogspot.com/2026/05/cicha-rewolucja-luigii-tincani.html).
„Cicha rewolucja Luigii Tincani” to przemiana życia wielu ludzi, jaka dokonała się - i wciąż się dokonuje - dzięki myśli i działalności kobiety, która sto lat temu miała odwagę mówić o "powołaniu intelektualnym kobiety". A to były czasy, kiedy we Włoszech połowa dziewcząt i kobiet była analfabetkami...
Przez całe życie bardzo leżało jej na sercu kształcenie i wszechstronna formacja młodych. Była nauczycielem z pasją do nauczania, zaangażowanym również w formację nauczycieli i sióstr zakonnych oraz reformy włoskiego szkolnictwa. Dzięki jej pomysłom i zaangażowaniu powstawały kursy, szkoły, bursy, akademiki, Wyższa Szkoła Pedagogiczna dla sióstr zakonnych (dzisiejszy uniwersytet LUMSA). Instytucje te wywarły realny wpływ na formację pokoleń dzieci, młodzieży i nauczycieli.
Swoje myślenie o wychowaniu uformowała na solidnych podstawach filozoficznych, np. na nauczaniu św. Tomasza z Akwinu. Dzisiaj jej styl myślenia o wychowaniu, nauczaniu i relacji nauczyciel - uczeń nazwalibyśmy pedagogiką dialogu.
Pięćdziesiąt lat temu - 31 maja 1976 roku - odeszła do wieczności. Ale zostało po niej cenne dziedzictwo: ludzie uformowani na jej stylu myślenia i działania.
Dziełem jej życia jesteśmy my: misjonarki szkoły, bezhabitowe zgromadzenie zakonne, w którym kobiety wierzące oddają się całkowicie Bogu przez konsekrację zakonną, a ludziom przez kształcenie, wychowanie, towarzyszenie...
Luigia Tincani (1887-1976), założycielka naszej Unii. Co w 2026 roku mówią o niej ludzie, dla których jej życie i nauczanie jest ważnym punktem odniesienia?
"Luigia Tincani była przekonana, że szkoła jest nie tyle miejscem nauczania, co przeżywania relacji, która ma charakter wychowawczy (relazione formante)"."Była przekonana, że życie jest sztuką. Nie chodzi o zwykłe uczenie idei, pojęć, przekazywanie wiedzy, ale o naukę życia, nauczanie życia, pełne przeżywanie naszego człowieczeństwa".
Tekst artykułu, tłumaczenie fragmentów filmu oraz zdjęcie - własne. Byłam, słyszałam, widziałam. SM
Dla włoskojęzycznych i dociekliwych:W tym roku wszystkie czytane teksty to komentarze do Litanii loretańskiej. Oto tekst z nabożeństwa majowego w sobotę 23 maja 2026 roku:
W Litanii loretańskiej są trzy wezwania, w których nazywamy Maryję przybytkiem: „Przybytku Ducha Świętego”, „Przybytku chwalebny”, „Przybytku sławny pobożności”. W tekście łacińskim w tych wezwaniach jest użyte słowo „naczynie” (vas); słowo „naczynie” było też w staropolskim przekładzie, używanym jeszcze przed Soborem Watykańskim II. Obydwa wyrażenia – „przybytek” i „naczynie” – sugerują, że Maryja jest szczególnym „miejscem” przebywania Bożego Ducha.
Dlaczego Maryję możemy nazywać przybytkiem Ducha Świętego? Określenia „Świątynia Ducha Świętego” oraz „Przybytek Ducha Świętego” były używane w odniesieniu do Maryi od wczesnych wieków chrześcijaństwa zarówno w pismach Ojców Kościoła, jak i w tekstach liturgicznych. Nazywanie Maryi przybytkiem Ducha Świętego podkreśla wyjątkowo intymną relację pomiędzy Nią a Duchem Świętym. Duch Święty wprowadzał Maryję w pełnię swojej obecności i działania, a pełnia ta miała swój punkt szczytowy w chwili Wcielenia Syna Bożego.
Najświętsza Dziewica została ogarnięta przez Ducha Świętego już w chwili poczęcia: Bóg zachował Ją od grzechu pierworodnego i uczynił Niepokalaną. Przywilej Niepokalanego Poczęcia został Jej udzielony ze względu na jej przyszłe Boże macierzyństwo: sam Bóg przygotował swojemu Synowi „godne mieszkanie” („godny przybytek”). [Takie słowa słyszymy np. podczas Mszy św. w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia].
Teksty Pisma Świętego pokazują nam Ducha Świętego w kolejnych wydarzeniach z życia Maryi. Są to: zwiastowanie, nawiedzenie św. Elżbiety, cierpienie pod Krzyżem umierającego Syna oraz Jej obecność w Wieczerniku. W opisach tych wydarzeń widzimy, że Maryja nie tylko została obdarowana Duchem Świętym, ale z Nim współpracowała. W chwili zwiastowania Archanioł Gabriel zapowiedział jej: „Duch Święty zstąpi na Ciebie”, dlatego „poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (zob. Łk 1,31.35). A Ona wtedy dobrowolnie wyraziła zgodę na przyjęcie Ducha Świętego, dzięki któremu stała się Matką Syna Bożego. Bezpośrednio po zwiastowaniu wybrała się i poszła z pośpiechem w góry, do domu Zachariasza i Elżbiety, do dwojga starszych już ludzi. Jak relacjonuje św. Łukasz, na głos pozdrowienia Maryi, Duch Święty napełnił również Elżbietę. W Dziejach Apostolskich czytamy, że przed Zesłaniem Ducha Świętego „uczniowie Jezusa jednomyślnie trwali na modlitwie razem z niewiastami, Matką Jezusa i braćmi Jego” (Dz 1,14).
To prawda, że relacja Maryi z Duchem Świętym jest relacją niepowtarzalną z racji jej Niepokalanego Poczęcia i Bożego Macierzyństwa. Ale do życia w relacji z Duchem Świętym Bóg wzywa też każdego z nas. Pamiętajmy, że świątynią Ducha Świętego jest każdy człowiek ochrzczony „w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?” – pytał Święty Paweł Apostoł w Pierwszym Liście do Koryntian. „Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście” (1 Kor 3, 16-17).
W ten wieczór wigilii Uroczystości Zesłania Ducha Świętego módlmy się, aby Duch Święty nieustanie nas odnawiał i prowadził do zbawienia.
Maryjo, Przybytku Ducha Świętego – módl się za nami!
Bibliografia:
Jakub Kamiński OCD, Biblijne podstawy tytułów maryjnych w Litanii loretańskiej (Przybytek Ducha Świętego, Arka Przymierza), cz. 2, „Pod Płaszczem Maryi. Pismo formacyjne noszących szkaplerz karmelitański”, 2016, n. 1 (65), s. 3-6, https://karmelicibosi.pl/wp-content/uploads/2017/04/0239604-ppm-2016-1.pdf, dostęp 11 maja 2026.
ks. Antoni Tronina, Przybytek Ducha Świętego (Vas spirituale), http://www.ssb24.pl/tematy,307,0, dostęp 23 maja 2026.
Przy obiedzie dowiaduję się więcej szczegółów, bo dwie nasze siostry poszły powitać tę grupę i powiedzieć, kim są i dlaczego mieszkają w tym dużym domu. Naprzeciwko mnie siedzi A., siostra pochodząca z Polski, która kilka miesięcy temu złożyła śluby zakonne. Dzieci zasypały ją poważnymi pytaniami:
- Czy widziałaś Boga?
- Nie. Nie widziałam Boga. Bóg jest duchem.
- A jak cię powołał, skoro Go nie widziałaś?
- Kiedy Bóg chce do ciebie przemówić, to znajdzie na to sposób. Do mnie przemówił przez słowa Pisma Świętego.
- Ty jesteś młoda...
- Nie jestem tak bardzo młoda. To raczej Bóg jest bardzo cierpliwy... Czekał na moje „tak” przez długi czas.
- Czy trudno było porzucić swoją rodzinę i przyjechać do obcego kraju [z Polski do Włoch]?
- Nie porzuciłam mojej rodziny. Jesteśmy w stałym kontakcie. Po prostu weszłam do nowej rodziny. Kiedy twoja mama poślubiła twojego tatę też zostawiła swój dom, żeby zbudować nowy z twoim tatą, ale to nie znaczy, że nie widuje swojej rodziny. Twoja rodzina zwyczajnie się powiększa.
O św. Katarzyno,
rozpalona ogniem Ducha Świętego
i naznaczona ranami Chrystusa,
bądź naszą orędowniczką
przed Odkupicielem!
Św. Katarzyno, nasza duchowa matko, módl się za nami i za całą Rodziną Dominikańską, byśmy byli tacy, jakimi Bóg chce nas mieć!






