MISJONARKI SZKOŁY

Strony

  • Kim jesteśmy?
  • Zapytane - odpowiadamy
  • Historia Unii
  • O świętej Katarzynie
  • Zgromadzenia bezhabitowe
  • Rekolekcje i spotkania internetowe
  • Do pobrania
  • Skrzynka modlitewna
  • Strona główna
  • Kontakt

maja 29, 2026

Cicha rewolucja Luigii Tincani

Sto lat temu miała odwagę pisać o "powołaniu intelektualnym kobiety". To były czasy, kiedy we Włoszech połowa dziewcząt i kobiet była analfabetkami...  

Przez całe życie bardzo leżało jej na sercu kształcenie i wszechstronna formacja młodych. Była nauczycielem z pasją do nauczania, zaangażowanym również w reformy włoskiego szkolnictwa. Zakładała szkoły, bursy, akademiki, Wyższą Szkołę Pedagogiczną dla sióstr zakonnych (dziś uniwersytet LUMSA). Założyła zgromadzenie zakonne, którego podstawowym miejscem apostolstwa jest szkoła państwowa. Jej historia to dowód na to, że „cicha rewolucja” oparta pracy nad sobą i kształceniu kolejnych pokoleń może przemieniać świat. 

Pięćdziesiąt lat temu - 31 maja 1976 roku - odeszła do wieczności. Ale zostalo po niej cenne dziedzictwo: ludzie uformowani na jej stylu myślenia i działania. 

Luigia Tincani (1887-1976), założycielka naszej Unii: to o niej mowa. 

Co w 2026 roku mówią ci, którzy ją poznali? 

"Luigia Tincani była przekonana, że szkoła jest nie tyle miejscem nauczania, co przeżywania relacji, która ma charakter wychowawczy (relazione formante)".

"Była przekonana, że życie jest sztuką. Nie chodzi o zwykłe uczenie idei, pojęć, przekazywanie wiedzy, ale o naukę życia, nauczanie życia, pełne przeżywanie naszego człowieczeństwa". 

"Luigia Tincani jest kobietą pełną pasji do człowieka i naszego człowieczeństwa i jest przekonana, że nasze człowieczeństwo jest zadaniem. Stajemy się ludźmi, jesteśmy powołani do realizacji naszego człowieczeństwa, ale (…) stajemy się ludźmi dzięki komuś innemu (...), komuś, kogo uznajemy za autorytet. Luigia Tincani jest przekonana, że autorytet nie jest przymusem, nie jest czymś, co się narzuca, ale uznajemy za autorytet tę osobę, która pozwala nam stać się ludźmi, realizować nasze człowieczeństwo". 

"Była przekonana, że podstawowym zadaniem autorytetu jest nauczenie wolności. Rodzimy się zdolni do wolności, ale stajemy się naprawdę wolni z czasem. A autorytet jest tym, kto uczy nas tej wolności. A czym jest wolność dla Tincani? (...) wolność to umiejętność chcenia. Mamy bowiem bardzo proste wyobrażenie o wolności: wolność jako robienie tego, co się chce. W rzeczywistości Tincani mówi, że wolność to pragnienie tego, co się robi, bardziej niż robienie tego, co się chce. To znaczy [bycie wolnym to] bycie naprawdę zdolnym do pragnienia tego, co robimy, stanie się jednym z samym sobą. Wychowawca dąży do tego, by uczeń stał się samodzielny, by stał się zdolny do bycia osobą wolną i niezależną, a tym samym by w końcu sprawił, że autorytet stanie się zbędny"

Powyższe cytaty pochodzą z filmu dokumentalnego "La rivoluzione silenziosa di Luigia Tincani" [Cicha rewolucja Luigii Tincani]. W filmie wypowiada się kilka naszych sióstr, które osobiście znały Matkę Tincani oraz rektorzy i wykładowcy uniwersytetu, który stara się kształcić kolejne pokolenia "w stylu Tincani". Producentem jest stowarzyszenie Associazione Culturale IMAGO, a zleceniodawcą produkcji - LUMSA. 

31 maja 2026 o 17:30 odbędzie się premiera w telewizji włoskiej na kanale edukacyjnym Rai Scuola oraz na RaiPlay (platformie VOD telewizji publicznej). 

Kwietniowa prapremiera w rzymskim kinie Adriano zgromadziła przed wielkim ekranem między innymi nas, misjonarki szkoły, wykładowców i pracowników uniwersytetu LUMSA oraz pokolenia studentek i absolwentek. Było pięknie! 
Zdjęcie z preparemiery. Rzym, Cinema Adriano, 15 kwietnia 2026. 

Czy da się go obejrzeć również w Polsce? Tego jeszcze nie wiemy... 

Na razie na YouTube można zobaczyć zwiastun (mamy nadzieję, że uda się dorobić do niego polskie napisy). 


---

Tekst, tłumaczenie fragmentów filmu oraz zdjęcie - własne. 

Byłam, słyszałam, widziałam. 

SM

Czytaj dalej »
Labels:
Luigia Tincani, powołanie intelektualne kobiety, rola autorytetu w wychowaniu
Starsze posty

maja 24, 2026

Maryjo, przybytku Ducha Świętego - módl się za nami!

Na mapie Krakowa jest takie miejsce, w którym od kilku lat grupa zapaleńców śpiewa majówki pod kapliczką. Kapliczka ta stoi przy ul. Filtrowej, na pograniczu dwóch parafii: św. Jana Kantego (na Os. Widok) i św. Antoniego z Padwy (w Bronowicach Małych). W dni powszednie o godz. 20:00 zbiera się tam kilkadziesiąt osób. Zaczynamy od śpiewanej Litanii loretańskiej, potem czytamy tekst przygotowany na dany dzień, śpiewamy pieśni maryjne. Spotkanie kończymy wspólnym Apelem jasnogórskim. 

W tym roku wszystkie czytane teksty to komentarze do Litanii loretańskiej. Oto tekst z nabożeństwa majowego w sobotę 23 maja 2026 roku:  

W Litanii loretańskiej są trzy wezwania, w których nazywamy Maryję przybytkiem: „Przybytku Ducha Świętego”, „Przybytku chwalebny”, „Przybytku sławny pobożności”. W tekście łacińskim w tych wezwaniach jest użyte słowo „naczynie” (vas); słowo „naczynie” było też w staropolskim przekładzie, używanym jeszcze przed Soborem Watykańskim II. Obydwa wyrażenia – „przybytek” i „naczynie” – sugerują, że Maryja jest szczególnym „miejscem” przebywania Bożego Ducha. 

Co oznacza słowo przybytek? To miejsce w Namiocie Spotkania, w którym chwała Pańska mieszkała podczas wędrówki Izraela przez pustynię. W późniejszych czasach przybytek był najbardziej świętą i wewnętrzną częścią Świątyni Jerozolimskiej. 

Dlaczego Maryję możemy nazywać przybytkiem Ducha Świętego? Określenia „Świątynia Ducha Świętego” oraz „Przybytek Ducha Świętego” były używane w odniesieniu do Maryi od wczesnych wieków chrześcijaństwa zarówno w pismach Ojców Kościoła, jak i w tekstach liturgicznych. Nazywanie Maryi przybytkiem Ducha Świętego podkreśla wyjątkowo intymną relację pomiędzy Nią a Duchem Świętym. Duch Święty wprowadzał Maryję w pełnię swojej obecności i działania, a pełnia ta miała swój punkt szczytowy w chwili Wcielenia Syna Bożego. 

Najświętsza Dziewica została ogarnięta przez Ducha Świętego już w chwili poczęcia: Bóg zachował Ją od grzechu pierworodnego i uczynił Niepokalaną. Przywilej Niepokalanego Poczęcia został Jej udzielony ze względu na jej przyszłe Boże macierzyństwo: sam Bóg przygotował swojemu Synowi „godne mieszkanie” („godny przybytek”). [Takie słowa słyszymy np. podczas Mszy św. w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia]. 

Teksty Pisma Świętego pokazują nam Ducha Świętego w kolejnych wydarzeniach z życia Maryi. Są to: zwiastowanie, nawiedzenie św. Elżbiety, cierpienie pod Krzyżem umierającego Syna oraz Jej obecność w Wieczerniku. W opisach tych wydarzeń widzimy, że Maryja nie tylko została obdarowana Duchem Świętym, ale z Nim współpracowała. W chwili zwiastowania Archanioł Gabriel zapowiedział jej: „Duch Święty zstąpi na Ciebie”, dlatego „poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (zob. Łk 1,31.35). A Ona wtedy dobrowolnie wyraziła zgodę na przyjęcie Ducha Świętego, dzięki któremu stała się Matką Syna Bożego. Bezpośrednio po zwiastowaniu wybrała się i poszła z pośpiechem w góry, do domu Zachariasza i Elżbiety, do dwojga starszych już ludzi. Jak relacjonuje św. Łukasz, na głos pozdrowienia Maryi, Duch Święty napełnił również Elżbietę. W Dziejach Apostolskich czytamy, że przed Zesłaniem Ducha Świętego „uczniowie Jezusa jednomyślnie trwali na modlitwie razem z niewiastami, Matką Jezusa i braćmi Jego” (Dz 1,14). 

To prawda, że relacja Maryi z Duchem Świętym jest relacją niepowtarzalną z racji jej Niepokalanego Poczęcia i Bożego Macierzyństwa. Ale do życia w relacji z Duchem Świętym Bóg wzywa też każdego z nas. Pamiętajmy, że świątynią Ducha Świętego jest każdy człowiek ochrzczony „w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?” – pytał Święty Paweł Apostoł w Pierwszym Liście do Koryntian. „Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście” (1 Kor 3, 16-17). 

W ten wieczór wigilii Uroczystości Zesłania Ducha Świętego módlmy się, aby Duch Święty nieustanie nas odnawiał i prowadził do zbawienia. 

Maryjo, Przybytku Ducha Świętego – módl się za nami!

---
Bibliografia:
Jakub Kamiński OCD, Biblijne podstawy tytułów maryjnych w Litanii loretańskiej (Przybytek Ducha Świętego, Arka Przymierza), cz. 2, „Pod Płaszczem Maryi. Pismo formacyjne noszących szkaplerz karmelitański”, 2016, n. 1 (65), s. 3-6, https://karmelicibosi.pl/wp-content/uploads/2017/04/0239604-ppm-2016-1.pdf, dostęp 11 maja 2026.

ks. Antoni Tronina, Przybytek Ducha Świętego (Vas spirituale), http://www.ssb24.pl/tematy,307,0, dostęp 23 maja 2026.

PS Spokojnie, nie szukajcie nas na tym zdjęciu: żadna z widocznych osób nie jest misjonarką szkoły. ;)

Czytaj dalej »
Labels:
aktualności, komentarz wo Litanii loretańskiej, Przybytku Ducha Świętego
Starsze posty

maja 02, 2026

Dzieci pytają o powołanie

Kwiecień 2026. Sobota. W ogrodzie naszego domu generalnego w Rzymie buszuje grupa dzieci. Przyjechały tu z sąsiedniej parafii, żeby przeżyć wyjazdowy dzień skupienia przed Pierwszą Komunią. Widzę tę grupę z okna mojego pokoju: cieszą się, biegają za piłką, niektóre dziewczynki zbierają stokrotki. Nagle gwar w ogrodzie cichnie. Aha, czyli mają teraz jakieś spotkanie. 

Przy obiedzie dowiaduję się więcej szczegółów, bo dwie nasze siostry poszły powitać tę grupę i powiedzieć, kim są i dlaczego mieszkają w tym dużym domu. Naprzeciwko mnie siedzi A., siostra pochodząca z Polski, która kilka miesięcy temu złożyła śluby zakonne. Dzieci zasypały ją poważnymi pytaniami: 
- Czy widziałaś Boga? 
- Nie. Nie widziałam Boga. Bóg jest duchem. 
 
- A jak cię powołał, skoro Go nie widziałaś? 
- Kiedy Bóg chce do ciebie przemówić, to znajdzie na to sposób. Do mnie przemówił przez słowa Pisma Świętego. 
 
- Ty jesteś młoda... 
- Nie jestem tak bardzo młoda. To raczej Bóg jest bardzo cierpliwy... Czekał na moje „tak” przez długi czas. 

- Czy trudno było porzucić swoją rodzinę i przyjechać do obcego kraju [z Polski do Włoch]? 
- Nie porzuciłam mojej rodziny. Jesteśmy w stałym kontakcie. Po prostu weszłam do nowej rodziny. Kiedy twoja mama poślubiła twojego tatę też zostawiła swój dom, żeby zbudować nowy z twoim tatą, ale to nie znaczy, że nie widuje swojej rodziny. Twoja rodzina zwyczajnie się powiększa. 
---
Kończy się Tydzień Modlitw o Powołania. Nadal prośmy Pana, aby ci, których powołuje do poświęcenia całego życia dla Jego Królestwa, mieli odwagę odpowiedzieć na Jego wołanie i żyć na miarę otrzymanej łaski.
Ogród w domu generalnym w Rzymie. Kwiecień 2026

Czytaj dalej »
Labels:
powołanie, świadectwo życia misjonarki, tydzień modlitw o powołania
Starsze posty

kwietnia 29, 2026

Święta Katarzyno ze Sieny, módl się za nami!

29 kwietnia w liturgii obchodzimy święto Katarzyny ze Sieny, dziewicy, Doktora Kościoła i patronki Europy.
Św. Katarzyna ze Sieny (1347-1380) to jedna z tych świętych kobiet, których wiara, życie i modlitwa przez wieki dają owoce w Kościele. Ta świecka dominikanka jest duchową przewodniczką zwłaszcza dla świeckich dominikanów i dla żeńskich zgromadzeń dominikańskich. Jej życie i myśl są też kluczem do zrozumienia duchowości i charyzmatu naszego zgromadzenia. Dlatego prosimy ją:
O św. Katarzyno,
rozpalona ogniem Ducha Świętego
i naznaczona ranami Chrystusa,
bądź naszą orędowniczką
przed Odkupicielem!
Już za życia Katarzyna była ceniona między innymi ze względu na "skuteczność" swojej modlitwy. Jeden z jej biografów zapisał, że pewnego dnia ktoś poprosił ją o modlitwę. Następnego dnia wyjaśniła spowiednikowi, że "otrzymała w pełni to, o co prosiła". A on zapytał ją: "Naprawdę Pan zawsze cię wysłuchuje?". Odpowiedziała: "Tak. Bo to Pan zsyła mi natchnienie, by prosić o to, co się Jemu podoba i dlatego nigdy nie może mi odmówić; nie mogę też mieć innego pragnienia, bo jeśli szukam czegoś, co Mu się nie podoba, natychmiast wybija mi to z głowy"*. 

Św. Katarzyno, nasza duchowa matko, módl się za nami i za całą Rodziną Dominikańską, byśmy byli tacy, jakimi Bóg chce nas mieć!
Na grafice fragmenty obrazu "Katarzyna otrzymuje stygmaty"**
* Cytat zostal zaczerpnięty z jednego z najwcześniejszych żywotów Świętej. "Legenda minor" została napisana po łacinie przez ucznia Sienenki, o. Tomasza Caffariniego OP. Korzystamy z wydania włoskiego, bo [chyba] nie istnieje tekst wydany po polsku. Tommaso di Antonio da Siena "Caffarini", Supplemento alla vita di S. Caterina da Siena. Libellus de Supplementum legende prolixe virginis beate Catherine de Senis, red. Angelo Belloni, Tito Centi, Wydawnictwo Nerbini, Firenze 2009, s. 81 (tłumaczenie na język polski - własne). 

** Dnia 1 kwietnia 1375 roku podczas modlitwy w kościele w Pizie Katarzyna otrzymała dar stygmatów. Scenę tę przedstawia obraz "Caterina riceve stimmate", którego autorami są Alessandro Franchi i Luisa Mussini. Obraz olejny na płótnie o wymiarach 128 cm na 77 cm powstał w 1902 roku. Można go oglądać w Sienie, w bocznym ołtarzu kościoła "S. Elisabetta della Visitazione". Kościół przy ulicy "Via dei Rossi" jest częścią domu macierzystego sióstr ze zgromadzenia "Sorelle dei Poveri di Santa Caterina da Siena". Ten sam artysta - Alessandro Franchi - jest też autorem niektórych fresków w Sanktuarium Domu św. Katarzyny w Sienie. 
---
Konsultacja merytoryczna: Międzynarodowe Centrum Studiów nad św. Katarzyną ze Sieny (Centro Internazionale di Studi Cateriniani). 
Źródło zdjęcia obrazu: https://it.wikipedia.org/wiki/File:Alessandro_franchi_e_luisa_mussini,_Stimmate_di_santa_Caterina_da_Siena,_02.jpg 
Czytaj dalej »
Labels:
Katarzyna ze Sieny ciekawostki, modlitwa św. Katarzyny ze Sieny, św. Katarzyna ze Sieny, św. Katarzyna ze Sieny o życiu duchowym
Starsze posty

kwietnia 14, 2026

Wielkanocny list od Generała Zakonu

Pociąg do słowa drukowanego to taka dominikańska charakterystyka. Więc nic w tym dziwnego, że czytamy.

I tak pewnego popołudnia zabrałam się za czytanie listu o. Gerarda Timonera OP, obecnego Generała Zakonu Kaznodziejskiego. List ten został wysłany do całego Zakonu i przyszedł - w wersji włoskojęzycznej - do naszego domu generalnego w Rzymie. O! Takie teksty czytam ze wzmożonym zainteresowaniem.

Przeczytałam i zachwyciłam się: list jest napisany krótko, pięknie i na temat (tematem jest pokój). Przeczytałam raz jeszcze. A potem przetłumaczyłam na język polski. 

Oto fragmenty: 
Patrząc na naszego brata Tomasza z Akwinu dostrzegamy cenne światło dla naszych czasów. On naucza, że pokój jest w pewnym sensie owocem sprawiedliwości, bo sprawiedliwość usuwa przeszkody, które go utrudniają. Patrząc głębiej [dostrzegamy, że] pokój rodzi się z miłości, ponieważ miłość ze swej natury buduje komunię i jedność (Summa Theologiae II–II, q. 29, a. 3, ad 3).

Kiedy ta miłość, która jest miłością samego Boga, mieszka w naszych sercach, zmienia się wszystko: to, co jest podzielone, może się ponownie połączyć, to, co zostało zranione, może zostać uzdrowione. Uczymy się postrzegać innych nie jako obcych czy przeciwników, ale jako braci i siostry. Tam, gdzie jest miłość, nie tylko unikamy zła, ale szczerze pragniemy dobra dla drugiego. I właśnie to pragnienie dobra staje się fundamentem pokoju. Kościół nieustannie wzywa nas do życia w miłości, bo tam, gdzie jest autentyczna miłość, tam pokój może rodzić się i wzrastać.

Papież Leon przypomina nam, że czasami możemy czuć się bezsilni wobec licznych wojen i podziałów na świecie. Ale nie jesteśmy pozbawieni nadziei: „Wierzący mogą przede wszystkim dać głos modlitwie. Modlitwa jest „nieuzbrojoną” siłą, która dąży wyłącznie do wspólnego dobra, bez wykluczania nikogo. Modląc się, rozbrajamy nasze serce i stajemy się zdolni do bezinteresowności i szczerości”*. Wytrwajmy w ufnej modlitwie o pokój, zwłaszcza za naszych braci i siostry, którzy cierpią z powodu wojen i przemocy: niech Pan ich pocieszy i da im swój pokój. A nas niech uczyni prawdziwymi budowniczymi pokoju, abyśmy mogli być nazwani dziećmi Bożymi. 
Tego pokoju życzę wszystkim wam, czytelnicy bloga. A wytrwałych zachęcam do przeczytania całego listu. [Kliknij tutaj, żeby zobaczyć tekst. W folderze są dwa pliki: jeden po włosku, a drugi po polsku]. 

PS Przytoczona przez o. Timonera wypowiedź Papieża Leona XIV pochodzi ze wstępu do książki "Pokój wam". Cytuję ją za za https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2026-02/papiez-tylko-serca-pelne-pokoju-buduja-sprawiedliwy.html (dostęp 14.04.2026). 
Czytaj dalej »
Labels:
Gerard Timoner OP, Gerard Timoner OP list do Zakonu
Starsze posty

marca 25, 2026

Modlitwa św. Katarzyny ze Sieny do Matki Bożej

Maryjo, świątynio Trójcy Świętej! 
Maryjo, nosicielko ognia! 
Maryjo, szafarko miłosierdzia!... 
Maryjo, wozie ognisty, nosiłaś w swoim łonie ogień przykryty popiołem Twego człowieczeństwa... 
Maryjo, morze spokojne, ziemio urodzajna... 
Ty jesteś nowym drzewem, z którego zerwaliśmy smakowity owoc Słowa, Jednorodzonego Syna Bożego. Ty jesteś urodzajną ziemią, w którą wrzucono ziarno Słowa, by zakiełkowało. 
Spodobałaś się bardzo Ojcu Przedwiecznemu, przeto ukochał Cię szczególną miłością i pociągnął ku sobie. Światłem i ogniem miłości oraz olejem pokory przyciągnęłaś Go i oto nachyliło się nad Tobą i przyszło do Ciebie bóstwo. A już od wielu, wielu wieków Bóg pragnął do nas przyjść, gdyż płonął w Nim ogromny ogień miłości... 
[Maryjo]..., został do Ciebie posłany anioł, aby Ci zwiastować tajemnicę Bożego postanowienia i zapytać, jaka jest Twoja wola. Bowiem Syn Boży nie wszedł do Twego łona, dopóki na to nie przyzwoliłaś. Czekał przed drzwiami Twojej woli, abyś je otworzyła i wpuściła Go. I nie wszedłby do Twego łona, gdybyś nie otworzyła, mówiąc: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa" (Łk 1,38). 
Wyraźnie przeto ukazuje się siła i wolność ludzkiej woli, bez której nie można dokonać żadnego zła ani żadnego dobra... Maryjo, oto Bóg Wiekuisty pukał do drzwi Twej woli, a gdybyś nie otworzyła, nie wcieliłby się w Ciebie... Dzisiaj Bóg pokazał mi, że chociaż stworzył mnie beze mnie, to jednak nie zbawi mnie beze mnie... 
Maryjo, moja najsłodsza miłości, Ty jesteś księgą, w której zapisane jest Słowo głoszące nam naukę życia... 
Maryjo, do Ciebie się uciekam, do Ciebie zanoszę moje błagania. Wstaw się u Boga za miłą Oblubienicę Chrystusa, umiłowanego Syna Twojego - [Kościół], a także za Jego namiestnika na ziemi - [papieża]. Spraw, aby otrzymał on światło i znalazł odpowiedni sposób dokonania reformy świętego Kościoła... 
Proszę Cię też, Maryjo, za tymi, których uczyniłaś przedmiotem mojej miłości i pragnień. Rozpal ich serca tak mocno, aby nie były jako wygasły popiół, lecz jako rozżarzone węgle płonące wielką miłością do Boga i do bliźniego. Niechaj ich łodzie będą tak pełne, żeby w czasie próby mogli wyżywić siebie i swoich bliźnich... Proszę Cię za tymi, których mi powierzyłaś...
Amen. 
---
Fragmenty modlitwy, jaką uczniowie św. Katarzyny ze Sieny usłyszeli z jej ust w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego w 1379 roku, czyli na rok przed jej śmiercią. Tekst polski cyt. za: św. Katarzyna ze Sieny, Modlitwy, przekład i opracowanie Ludmiła Grygiel, Wydawnictwo "W Drodze" Poznań 1990, s. 47-51. 
Trzykropki w wyżej przytoczonym tekście oznaczają ominięcie jakiegoś - dłuższego lub krótszego - fragmentu tekstu. Słowa w nawiasach kwadratowych to wyjaśnienia od autorki posta. 
Czytaj dalej »
Labels:
modlitwa św. Katarzyny ze Sieny, św. Katarzyna ze Sieny
Starsze posty

lutego 03, 2026

"Niech Pan obdarzy cię pokojem"

Pierwszego stycznia w naszym domu w Krakowie zakończyły się rekolekcje dla dziewczyn i młodych kobiet: "Sylwester w klasztorze. Rekolekcje o pokoju". Rekolekcje prowadziłyśmy my, misjonarki, a Msze święte z homilią odprawiali dla nas bracia dominikanie z krakowskiego klasztoru oraz ksiądz wikariusz z naszej parafii. To był bardzo intensywny i piękny czas: przeżyłyśmy trzy dni rozważając między innymi to, co Słowo Boże uczy nas na temat pokoju jako Bożej obietnicy. Na koniec rekolekcji usłyszałyśmy homilię, która podsumowała wszystko. Była zbyt piękna i zbyt bogata treściowo, żeby pozwolić jej popaść w niepamięć... Dziś, za zgodą kaznodziei, o. Artema OP, publikujemy jej pełny tekst.

Rozpoczynamy nowy rok. Wchodzimy w czas, którego jeszcze nie znamy, z jego obietnicami, ale również z jego niepokojami. Dlatego w sposób naturalny, my, którzy jesteśmy parą, co się ukazuje na krótko a potem znika, jak mówi św. Jakub, jesteśmy tymi, którzy „nie wiedzą, co jutro będzie” (por. Jk 4,14), pytamy: co mnie czeka?

Kościół jednak w dzisiejszej liturgii przesuwa akcent i stawia inne pytanie: nie „co”, ale „kto”. Komu powierzam swoje życie? Dlatego pierwszym słowem, jakie dziś słyszymy z Księgi Liczb, nie jest prognoza ani ostrzeżenie, lecz błogosławieństwo Aarona: „Niech Pan cię błogosławi i strzeże… niech zwróci ku tobie swoje oblicze i obdarzy cię pokojem” (Lb 6,24-26).

Czym jest ten pokój, którego Kościół życzy nam na progu nowego roku? Bo jeśli Kościół odważa się życzyć nam pokoju na początku wszystkiego, musi chodzić o coś więcej niż tylko brak trudności. Święty Augustyn podpowiada, że pokój to tranquillitas ordinis (De civitate Dei, XIX, 13), spokój ładu, to wewnętrzny porządek, który nie rodzi się z naszych ludzkich starań, ale przychodzi jako dar, zgodnie ze słowami Pana Jezusa: „Pokój zostawiam wam, pokój mój wam daję. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję” (J 14,27).

W pierwszym wezwaniu tego błogosławieństwa słyszymy: „Niech Pan cię błogosławi i strzeże”. Ale jak Bóg nas strzeże w świecie pełnym niepokoju, zagrożeń? Czy obiecuje brak problemów? Odpowiedź Boga słyszymy w drugim czytaniu: „Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego…, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo” (Ga 4,4-5). To jest klucz do Bożego bezpieczeństwa. Bóg strzeże człowieka nie przez usunięcie burz, ale przez przywrócenie relacji. Grzech zniszczył ład, czyniąc nas sierotami. Łaska przywraca fundament: człowiek znów może zawołać w Duchu Świętym: „Abba, Ojcze!” (Rz 8,15). I na tym właśnie polega Augustyński ład: wiedzieć, kim się jest wobec Boga. Gdy wiem, że jestem synem czy córką Boga, jestem bezpieczny, nawet gdy wokół szaleje wichura. Wierzę, że mogę na Nim się oprzeć, gdyż spełni się obietnica Psalmu: „Okryje cię swymi piórami i pod Jego skrzydłami będziesz bezpieczny” (Ps 91,4). Tylko w tej zależności, „jedynie w Bogu” jak wyznaje inny Psalmista, „spokój znajduje moja dusza” (Ps 62,2).

Drugi dar błogosławieństwa prowadzi nas jeszcze głębiej: „Niech Pan rozpromieni nad tobą swoje oblicze.” Nie chodzi już tylko o świadomość, że Bóg istnieje, ale o spotkanie, o relację, o spojrzenie miłości. Serce, które widzi oblicze Boga, odpowiada wołaniem: „Szukam, o Panie, Twojego oblicza” (Ps 27,8). Pokój nie rodzi się z dystansu, lecz z bliskości.

W tym świetle rozumiemy sens słów psalmu: „Obfity pokój dla miłujących Twe Prawo” (Ps 119,165). Nie chodzi tu o przywiązanie do przepisów, lecz o miłość do woli Ojca, tej samej woli, którą w pełni objawił i wypełnił Chrystus (por. Mt 5,17). On nie przyszedł znieść Prawa, lecz je wypełnić, ukazując, że jego sercem jest miłość i miłosierdzie. Dlatego może powiedzieć: „Weźcie na siebie moje jarzmo…, bo jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11,29-30). To jest jarzmo miłości, a nie lęku. Kto kocha Boga, ten pragnie tego, czego pragnie Bóg. A gdy wola człowieka zostaje zjednoczona z wolą Boga, znika wewnętrzne rozdarcie. Miłość porządkuje pragnienia, ustawia wszystko na właściwym miejscu i rodzi trwały pokój. Pokój ten jest dziełem miłości, ponieważ tylko miłość wywyższa nas do Jego Niebieskiego Tronu, wiąże nas z Bogiem, który jest niezmienny, „u którego nie ma zmienności ani cienia odmiany” (Jk 1,17).

I wreszcie finał błogosławieństwa: „Niech obdarzy cię pokojem”. Ewangelia pokazuje nam ten pokój w praktyce, prowadząc nas do Betlejem. Pasterze znajdują Dziecię, Mesjasza, Pana, który, jak napisze później św. Paweł, sam „jest naszym pokojem” (Ef 2,14), bo w Nim pojednanie z Ojcem staje się rzeczywistością.

Ale spójrzmy również na obecną przy żłóbku Pannę Maryję, Świętą Bożą Rodzicielkę. Wokół Niej panował zewnętrzny nieład: ubóstwo stajni, niepewność jutra, hałas przybywających pasterzy. A jednak św. Łukasz notuje, że Maryja „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19). Ona staje dla nas wzorcem, ikoną tranquillitas ordinis. W Jej wnętrzu był pokój, ponieważ Bóg był na pierwszym miejscu, zgodnie z Jej wcześniejszym wyznaniem: „Oto ja służebnica Pańska” (Łk 1,38). Wszystko, co Ją spotykało – radość i trud – odnosiła do Niego. Składała te wydarzenia w całość w świetle Bożej obecności. Panna Maryja uczy nas dzisiaj, że pokój w nowym roku nie będzie polegał na braku problemów, lecz na obecności Boga w centrum naszego życia.

Drodzy bracia i siostry! Bóg nie daje nam pokoju jak magicznego talizmanu chroniącego przed złem świata: On daje nam Siebie. Dlatego weźmy to prastare błogosławieństwo Aarona jako program na nadchodzący rok:
Niech Pan nas błogosławi i strzeże, przypominając nam w każdej trudności słowa Izajasza: „Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu; tyś moim!” (Iz 43,1). Niech rozpromieni nad nami swoje oblicze, byśmy porządkowali nasze życie miłością, a nie lękiem. I niech obdarzy nas pokojem, tym głębokim spokojem ładu, „który przewyższa wszelki umysł” (Flp 4,7), a którego nikt nam nie zdoła odebrać, gdyż ten pokój nie jest owocem okoliczności, lecz obecności Boga, który jest Miłością, któremu niech będzie cześć, chwała i uwielbienie, teraz i na wieki wieków. Amen.

br. Artem Kondratev O.P. 

Czytaj dalej »
Labels:
aktualności, homilia na 1 stycznia, homilia o pokoju, jaki pokój daje Bóg
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

O nas

Jesteśmy bezhabitowymi siostrami dominikankami. "Misjonarki Szkoły" to krótka nazwa naszego zgromadzenia (nazwa pełna: "Unia św. Katarzyny ze Sieny - Misjonarki Szkoły"). Ten blog przez lata pełnił rolę strony internetowej naszego zgromadzenia w Polsce.

Polecany post

Cicha rewolucja Luigii Tincani

Sto lat temu miała odwagę pisać o "powołaniu intelektualnym kobiety". To były czasy, kiedy we Włoszech połowa dziewcząt i kobiet b...

Dominikanką być, czyli...

  • Dominikanki - a kto to taki?
  • Bracia dominikanie o dominikankach
  • O autorkach tego bloga
  • "Misjonarki szkoły" a św. Dominik

Kraków: majówki pod kapliczką

Kraków: majówki pod kapliczką
ul. Filtrowa 1, w dni powszednie o godz. 20:00

Wszystkie posty w blogu

Internetowe spotkania bibijne

Internetowe spotkania bibijne
Czytamy Dzieje Apostolskie!

Spotkaj nas przez Facebooka

Misjonarki Szkoły

Etykiety

Luigia Tincani Rodzina Dominikańska aktualności apostolstwo charyzmat misjonarek szkoły duchowość dominikańska formacja misjonarki szkoły - historia misjonarki szkoły misje powołanie dominikańskie profesja zakonna refleksje rekolekcje rozeznawanie Św. Dominik św. Katarzyna ze Sieny świadectwo życia misjonarki życie w zakonie

Łączna liczba wyświetleń

LINKI

  • Dominikanie w Polsce
  • Rodzina Dominikańska w Polsce
  • Nasza międzynarodowa strona www

Najczęściej czytany wpis

  • Kim są bezhabitowe siostry zakonne?
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 MISJONARKI SZKOŁY. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.