Sto lat temu miała odwagę pisać o "powołaniu intelektualnym kobiety". To były czasy, kiedy we Włoszech połowa dziewcząt i kobiet była analfabetkami...
Przez całe życie bardzo leżało jej na sercu kształcenie i wszechstronna formacja młodych. Była nauczycielem z pasją do nauczania, zaangażowanym również w reformy włoskiego szkolnictwa. Zakładała szkoły, bursy, akademiki, Wyższą Szkołę Pedagogiczną dla sióstr zakonnych (dziś uniwersytet LUMSA). Założyła zgromadzenie zakonne, którego podstawowym miejscem apostolstwa jest szkoła państwowa. Jej historia to dowód na to, że „cicha rewolucja” oparta pracy nad sobą i kształceniu kolejnych pokoleń może przemieniać świat.
Pięćdziesiąt lat temu - 31 maja 1976 roku - odeszła do wieczności. Ale zostalo po niej cenne dziedzictwo: ludzie uformowani na jej stylu myślenia i działania.
Luigia Tincani (1887-1976), założycielka naszej Unii: to o niej mowa.
Co w 2026 roku mówią ci, którzy ją poznali?
"Luigia Tincani była przekonana, że szkoła jest nie tyle miejscem nauczania, co przeżywania relacji, która ma charakter wychowawczy (relazione formante)"."Była przekonana, że życie jest sztuką. Nie chodzi o zwykłe uczenie idei, pojęć, przekazywanie wiedzy, ale o naukę życia, nauczanie życia, pełne przeżywanie naszego człowieczeństwa".
![]() |
| Zdjęcie z preparemiery. Rzym, Cinema Adriano, 15 kwietnia 2026. |
---
Tekst, tłumaczenie fragmentów filmu oraz zdjęcie - własne.
Byłam, słyszałam, widziałam.
SM






