piątek, 14 grudnia 2018

Co czytamy

Czytamy bardzo różne rzeczy, w zależności od zainteresowań, czasu, rodzaju pracy, wykształcenia, znajomości języka, wieku, miejsca przebywania, zajęć obowiązkowych i dodatkowych, sugestii sióstr… (Przeważnie stwierdzamy, że czytamy za mało).
Ale ostatnio nasze siostry były w Polsce, a z nimi przyleciały dwie książki; obie bardzo ciekawe, ale najciekawsze jest ich zestawienie. Kiedy zobaczyłam je na stole, wyobraziłam sobie, że mogły rozmawiać, lecąc w jednej walizce – i ta rozmowa z pewnością byłaby bardzo ciekawa!
Jedna z nich to „Wszechświat w twojej dłoni” Christofe’a Galfarda; bo kiedy byłam z wizytą u mojej mamy, to zaczęłam czytać, ale nie skończyłam; więc poprosiłam o pożyczenie. Książka o Wszechświecie, o działającym w nich siłach, o tym, z czego jest zrobiony (cząstki elementarne) i kiedy powstał… Bardzo się cieszę, że żyję w czasach, kiedy nauka i wiara nie są już wrogie, więc mogę czytać książkę o budowie kosmosu i chwalić Boga, który go stworzył.
A Sabina wygrała w konkursie w wydawnictwie „Teologia charyzmatów św. Tomasza z Akwinu. Jak dotknąć Boga i otrzymać charyzmaty”, ojca Tomasza Gałuszki op. Ojciec Gałuszka sięga do świętego Tomasza, żeby zrozumieć, czym są charyzmaty, wylanie Ducha Świętego, dar języków… i żeby pokazać, że nie ma sprzeczności między precyzją teologii a doświadczeniem modlitwy.
Tak więc to są nasze plany czytelnicze na najbliższą przyszłość. A potem – może – wymienimy się książkami i każda z nas przeczyta lekturę tej drugiej…
A potem może o nich napiszemy.
Magda

środa, 12 grudnia 2018

Ekonomia i duchowość

Na naszej stronie internetowej piszemy o książce z dziedziny... zarządzania. Z nadzieją, że tak będzie wyglądała w przyszłości praca. I z otwartym pytaniem: a jak to się ma do  życia zakonnego?
Cały link tu: misjonarkiszkoly.org

niedziela, 9 grudnia 2018

Bóg wchodzi

Wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże. (Łk 3,6) 

Bóg wchodzi w historię w określonym miejscu i czasie. Jest przyjęty przez Maryję z Nazaretu, odwiedza rodzinę Jana Chrzciciela i wchodzi do rodziny Józefa; ale nie zapomina o żadnym człowieko.

To może przyprawić o zawrót głowy, ale Boży bank danych to owoc algorytmów Wszechmogącego Ojca, który w tajemnicy Wcielenia staje się bliźnim każdego Swego dziecka, dając nam Pierworodnego wobec każdego stworzenia.

Elena M. (tłum ms)

sobota, 1 grudnia 2018

Strony stale w blogu (linki bezpośrednie)

  • Od bardzo dawna ten blog ma swoje "części stałe", czyli treści niezmienne.
    Teraz linki do tych podstron są widoczne na stronie głównej, pod ostatnim postem. Ale okazało się, że widać je tylko na komputerach. I
    obecnie nie ma innego sposobu na pokazanie zestawienia tych stron w widoku mobilnym, jak utworzenie osobnego posta na ten temat. 

    • Więc jeśli ktoś korzysta z komórki, może użyć tego zestawu linków bezpośrednich:
  • Odpowiadamy i opowiadamy :)

Owocnej lektury! 

wtorek, 13 listopada 2018

Święci od rzeczy nieudanych

Dzisiaj jest wspomnienie liturgiczne Pięciu Braci Męczenników!
Rokitno, Pustelnia Św. Braci Męczenników
To znaczy, jak to kiedyś nazwałyśmy, dzień przyjaźni polsko-włoskiej: bo dwóch z nich było Włochami, a trzech – Polakami. Są to dla mnie święci od rzeczy nieudanych: Benedykt i Jan przyjechali do Polski, żeby potem pojechać na misję do pogan, mieli się przygotować. (Jakoś nie zauważyli, że Polska też potrzebuje misjonarzy – no ale już była nominalnie chrześcijańska! Od całych 40 lat!)
No więc siedzieli i czekali na pozwolenie, które miał przywieźć Bruno (Bruno z Kwerfurtu, on także misjonarz, męczennik i święty) i trochę byli zniechęceni: po co mieliśmy tu przyjeżdżać, po co mieliśmy się uczyć języka, jeżeli nic z tego nie wynika? Jeżeli mieliśmy siedzieć w klasztorze i się modlić, to mogliśmy to równie dobrze robić w Rawennie…

I nie wiedzieli, że ich bezsensowne siedzenie i czekanie, i tracenie czasu – miało ich przygotować do tego, co Bóg dla nich przygotował: do męczeństwa.