piątek, 10 lipca 2020

Pragnę wyrazić...


Pragnę wyrazić swoją radość z przynależności do Unii.

Wszystko w niej kocham,
wszystko akceptuję
wszystkiego pragnę.

Zostałam zakceptowana i pokochana od pierwszych chwil w Unii,
jej miłość sprawiła, że wzrastałam!

Obym nigdy się od niej nie oddaliła!!!

Jej zmarszczki, jej plamy
to znak naszej przynależności,
wskazują na trudną drogę do przebycia.
Stała w swojej istocie,
miła w swojej obecności
elastyczna w inicjatywie.

Dziękuję, Matko,
za twoją prostotę, otwartość, życzliwość,
z jaką otworzyłaś serce dla nas wszystkich
i dla Ducha miłości!

Anna

(nasza siostra, Anna Morrone - Włoszka, która przez kilka lat była w Polsce - zmarła tydzień temu. Prosimy o modlitwę)

czwartek, 11 czerwca 2020

Koronawirus w Bhunavapalli.

Zapytałyśmy siostry, jak żyją i pracują w czasach koronawirusa. Jako pierwsza odpowiedziała Olivia (Indie). Tekst na naszej stronie.

sobota, 2 maja 2020

Nauka Katarzyny. 4. Panowanie nad sobą

(publikujemy fragmenty przemówienia naszej siostry Giuliany Cavallini. Całość, po włosku, tu)

Jeszcze na początku działalności epistolarnej, młoda sienenka nie wahała się stawić czoło potężnemu i wzbudzającemu strach władcy Mediolanu, Bernabò Viscontiemu, by wezwać go do miłości Boga w jedności z Kościołem. Potem, z lekkością podmuchu, który przewraca zamki z kart, pokazywała mu słabość władzy: 

Cóż to za władza, która może mi być odebrana i która nie opiera się na mojej wolności? 

A potem przedstawia mu prawdziwą władzę godną człowieka: 

Gdybyś mnie zapytał, wielmożny panie: „Czy człowiek nie ma żadnej władzy w tym życiu?” – odpowiedziałabym: „Tak, posiada najmilszą, najprzyjemniejszą i najsilniejszą władzę nad miastem swojej duszy” (List 28). 

Klucz do tego miasta ma w ręku wolny wybór, a brama nie otworzy się bez naszej zgody (por. List 319, Dialog 64). Wolność – cecha, z której nie możemy zrezygnować – wiąże się z naszą godnością „stworzenia, które ma w sobie rozum” – człowieka. Komentując odpowiedź Jezusa na prośbę kobiety kananejskiej o uzdrowienie jej córki „O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz”(Mt 15, 28), Katarzyna przedstawia je w wymiarze uniwersalnym: 

O najdroższy synu w Jezusie Chrystusie ... aż do śmierci słyszymy te słowa. Wiedz, że kiedy człowiek zostaje stworzony przez Boga, słyszy te słowa: „Niech ci się stanie, jak chcesz”, to znaczy: stwarzam cię wolnym, abyś nie był poddany żadnej rzeczy poza Mną (List 69, tłum. wł.).

(koniec)

piątek, 1 maja 2020

Nauka Katarzyny. 3. Projekt reformy

(publikujemy fragmenty przemówienia naszej siostry Giuliany Cavallini. Całość, po włosku, tu)

Każdy projekt Katarzyny, dotyczący społeczeństwa, opiera się na człowieku. Kiedy prosi Grzegorza XI o reformę Kościoła, nie chodzi jej o wymyślanie nowych struktur, ale tylko o oczyszczenie i udoskonalenie tego, co nazywa „ciałem mistycznym” Kościoła, to znaczy duchowieństwa; i tym pilniej, im wyższą zajmują pozycję i większą mają odpowiedzialność: 

Mocą swej władzy musisz dokonać trzech rzeczy. Przede wszystkim musisz wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i chciwością oraz nadęte pychą, czyli – złych pasterzy i przełożonych, którzy swą zgnilizną zatruwają i zanieczyszczają ten ogród. O miły nasz zarządco, byłoby naprawdę dobrze, gdybyś użył swej władzy do wykorzenienia i wyrzucenia cuchnących kwiatów. Wyrzuć je daleko, żeby nie miały już dostępu do władzy. Zmuś je, aby starały się odzyskać najpierw panowanie nad sobą, prowadząc święte i dobre życie. W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa, troszczą się tylko o chwałę Bożą i o zbawienie dusz oraz opiekują się ubogimi (List 206).[1]

Dwie inne sprawy, o które Katarzyna prosi z naciskiem, to znaczy powrót papieża do Rzymu i krucjata, są w pewien sposób podporządkowane tej pierwszej. Papież nie będzie miał możliwości oczyszczania ogródu Kościoła, póki będzie pozostawał pod wpływem mocnej władzy politycznej królów Francji. A krucjata, według Katarzyny, miała doprowadzić do pokoju między państwami europejskimi i do zatrzmania postępu Saracenów na ziemiach chrześcijańskich wschodniej Europy, a także do wyzwolenia miejsc świętych. W podboju Ziemi Świętej Katarzyna widziała też sposób na przyciągnięcie niewiernych do prawdziwej wiary i sądziła, że kiedy się nawrócą do Chrystusa, to z zapałem neofitów będą pozytywnym czynnikiem dla odrodzenia Kościoła. 

Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary. Niewierni zaś, otrzymawszy światło, osiągną wielką doskonałość cnót i jak roślina, przeniesiona z chłodu i mroku niewiary do ciepła świętej wiary i światła Ducha Świętego zaczną kwitnąć i rodzić owoce cnót w mistycznym ciele świętego Kościoła. Zapach ich cnót pomoże na pewno usunąć wady i grzechy, pychę i nieczystość występujące nagminnie wśród ludu chrześcijańskiego, a szczególnie wśród prałatów, pasterzy i przełożonych świętego Kościoła. (List 218). 

Chociaż idea wojny jako narzędzia ewangelizacji brzmi utopijnie, należy podkreślić, że wysokie pojęcie, jakie Katarzyna ma o człowieku, nie ogranicza się do jednego narodu, ale dotyczy całej ludzkości, bo każdy człowiek ma te same cechy i podobne zdolności do podniesienia się na poziom nadprzyrodzony. Dlatego dzisiejszy „niewierny” mógłby jutro mieć swój ważny udział w uzdrawianiu ogrodu Kościoła. 


[1] Katarzyna ze Sieny, Listy, wyboru, przekł. i oprac. dokonała Ludmiła Grygiel, Poznań, 2016. (Jeżeli nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty z listów według tego wydania) (przyp. tłum).

czwartek, 30 kwietnia 2020

Strony stale w blogu (linki bezpośrednie)

Od bardzo dawna ten blog ma swoje "części stałe", czyli treści niezmienne. Ale okazało się, że ta część bloga jest niewidoczna dla urządzeń mobilnych.

Nauka Katarzyny. 2. Odpowiedź miłości

(publikujemy fragmenty przemówienia naszej siostry Giuliany Cavallini. Całość, po włosku, tu)

Od swojego stworzenia, stworzonego z miłości, Bóg wymaga odpowiedzi miłości, podobnej do Jego miłości: uprzedzającej, hojnej, bezinteresownej; a by to umożliwić, daje jako pomoc bliźniego. A więc wewnętrzne prawo natury każdego człowieka staje się prawem społeczeństwa we wszystkich jego formach, staje się normą relacji międzyludzkich, zarówno w obrębie rodziny, jak i w stosunkach międzynarodowych. Zróżnicowana sytuacja różnych narodów, bogactwo lub brak zasobów, którymi dysponują są skutkami działania Opatrzności, która chce „zmusić” tych, którzy mają więcej do dzielenia się, czyli do realizacji miłości (Dialog 7). Stąd też pochodzą i ten sam mają cel różne cechy osobiste, różne warunki życia:

W tym życiu śmiertelnym, gdzie jesteście podróżnymi, związałem was węzłem miłości. Człowiek, chcąc nie chcąc, związany jest z bliźnim. Jeśli rozłączy się z nim przez uczucie przeciwne miłości bratniej, pozostaje związany z nim koniecznością. Chciałem, abyście czynami i sercem jednoczyli się z sobą w miłości; lecz skoro zatracacie miłość serca, postanowiłem nie dać nikomu z ludzi możności zaspokajania samemu wszystkich potrzeb życia ludzkiego, abyście musieli z konieczności zachować łączność przynajmniej w czynach. Każdy otrzymał w podziale zdolność szczególną i jedni muszą uciekać się do drugich, aby zaopatrzyć się w to, czego im potrzeba. Jak widzisz, rzemieślnik udaje się do rolnika, rolnik do rzemieślnika, jeden potrzebuje drugiego, bo żaden z nich nie umie zrobić tego, co wytwarza drugi. Tak samo ksiądz i zakonnik potrzebuje człowieka świeckiego, a człowiek świecki zakonnika; jedni niezbędni są drugim. I tak wszyscy. (Dialog 148).

(cdn.)


środa, 29 kwietnia 2020

Nauka Katarzyny. 1. Prawda


(publikujemy fragmenty przemówienia naszej siostry Giuliany Cavallini. Całość, po włosku, tu)


Rajmund z Kapui określa zawartość „Dialogu” jako „naukę prawdy” i nie trzeba bardzo zagłębiać się w lekturze tej „Księgi”, by znaleźć zaproszenie:

Otwórz oko intelektu i patrz na Mnie, a ujrzysz godność i piękność mojego stworzenia, obdarzonego rozumem[1].

Godność i piękność, które przylgnięcie do Boga w miłości podniesie na najwyższy stopień.

Prawda o człowieku, prawda, która interesuje Katarzynę może być poznana tylko w relacji z Bogiem. I to jest podstawa, którą „pierwsza słodka Prawda” daje Katarzynie, rozpoczynającej poznawanie świata duchowego: ty jesteś tą, która nie jest, ja natomiast Jestem Ten, który Jest. (Życie, 92).

W ten sposób pojęcie istoty ludzkiej w umyśle Katarzyny znajduje się między dwoma przeciwnymi biegunami: całkowitej negacji – nicości stworznia jako takiego – i afirmacji, która przekracza bycie stworzonym w zjednoczeniu ze Stwórcą:

ci, którzy przyodziali ślubną szatę miłości... są drugim mną (j. w.) - tak mówi Bóg, bo są zjednoczeni z Nim w jedności woli.

Aby być w prawdzie, człowiek musi więc patrzeć na siebie samego w świetle Boga: gdyby patrzył tylko na swą nicość, mógłby stracić odwagę; gdyby patrzył tylko w otchłań bożej tajemnicy, uległby pokusie pychy. Chodzi więc nie o dwie informacje oderwane od siebie, ale o podwójne poznanie, o dwie rzeczywistości, które objaśniają się nawzajem w procesie poznawania. Kiedy człowiek pyta o przyczynę swojego istnienia, rozpoznaje w nim dar miłośc ze strony Tego, który – posiadając pełnię istnienia – jest miłością i działa tylko z miłości.

Dlaczego zatem, Ojcze Niebieski, stworzyłeś człowieka? Bardzo mnie to dziwi. Widzę – bo Ty mi pokazujesz – że nie uczyniłbyś tego, gdybyś nie ujrzeł w swojej światłości, że ogień miłości zmusza Cię do obdarzenia nas bytem (Modlitwa 4).[2]

To podwójne poznanie nie jest tylko punktem wyjścia dla Katarzyny, ale jest atmosferą, w której zostaje ona zanurzona; porównuje je do domu, w którym się mieszka, do celi, w której duch skupia się, by zgłębiać – jakby zanurzając się w głębokiej studni – tajemnicę Bożej łaski, która zniża się, by użyźnić wyschłą ziemię stworzenia; i by stamtąd podnieść się, ku świetle stworzonego świata (por. List 41).

Między człowiekiem i resztą stworzeń istnieje głęboka różnica. Odwołując się do Księgi Rodzaju, Katarzyna podkreśla dwa różne sformułowania, w których wyraża się stwórcza wola Boga: zwyczajne „niech się stanie”, które powołuje do istnienia wszystkie rzeczy, ale „uczyńmy”, kiedy chodzi o człowieka, niemal podkreślające zgodne współdziałanie trzech boskich Osób w odbiciu swojego obrazu w duszy człowieka: Moc w pamięci, Mądrość w rozumie, Miłość w woli.

Dobro największe, Ty z samej miłości uczyniłeś nas na swój obraz i podobieństwo. Gdy stwarzałeś człowieka nie powiedziałeś „Niechaj się stanie”, jak mówiłeś stwarzając rzeczy, ale rzekłeś: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam”. A miała w tym udział cała Trójca Święta, Boże Wiekuisty, formując człowieka, odcisnąłeś ślad Trójcy Przenajświętszej na ludziej duszy. Dałeś więc człowiekowi trzy władze duszy. (Modlitwa 1).

To stworzenie, które w tak szczególny sposób uczestniczy w Stwórcy, jest dla Katarzyny w centrum wszechświata: morze i ziemia, i niebo są dla niego, powietrze dla oddechu, ogień i woda by unikać skrajności gorąca i zimna, a każda inna rzecz by zaspokajać jego potrzeby życiowe. A ponieważ jest wśród nich także potrzeba piękna, niebo jest „ozdobione” ptakami, a morze rybami (Dialog, 140).

Wszystkie rzeczy stworzone są dobre i wszystkie są dla człowieka. Katarzyna stwierdza nawet, że Bóg nie stworzyłby ich, gdyby miały nam szkodzić (List 345). Ale człowiek ma pamiętać, że rzeczy są dla niego, a nie on dla rzeczy: kiedy poddaje się im, zamiast nad nimi panować, zaburza porządek stworzenia. Konsekwencje tego widzimy codziennie.

Każdy człowiek jest stworzony z miłości przed Odwieczną Miłość, i każdy jest „nową miłością”, jak to określił Dante (Raj, 29, 18).

w wieczności własnej, poza rozumieniem
wszelkim i poza wiekami, miłości
nowe Wieczysta Miłość stwarza chceniem.[3]

Paliwem waszym jest miłość – mówi Bóg do Katarzyny – bo stworzyłem was przez miłość i przeto nie możecie żyć bez miłości” (Dialog 110). Potrzeba miłości to wymaganie podstawowe, nie do odrzucenia. „Dusza nie może żyć bez miłości”, czytamy w Dialogu (51), a to samo stwierdzenie, niemal w tych samych słowach znajdujemy w pierwszej encyklice Jana Pawła II „Człowiek nie może żyć bez miłości” (Redemptor hominis, 10).

(cdn.)


[1] Św. Katarzyna ze Sieny, Dialog o Bożej opatrzności, czyli księga Bożej nauki, tłum. Leopold Staff, Poznań 1987 (wszystkie cytaty z „Dialogu” według tego tłumaczenia) (przyp. tłum).
[2] Św. Katarzyna ze Sieny, Modlitwy, przekładu i opracowania dokonała Ludmiła Grygiel, Poznań 1990 (wszystkie cytaty z „Modlitw” według tego tłumaczenia) (przyp. tłum).
[3] Tłum. Alina Świderska.