wtorek, 6 sierpnia 2019

Wspomnienie o Pawle VI

Spotkałam Go wiele razy, szczególnie jako Papieża, Papieża - przyjaciela Matki Luigii Tincani, co sprawiało, że był On dla nas prawie osobistym przyjacielem. Wiedziałyśmy, że okazuje nam szacunek i doświadczyłyśmy tego wiele razy,w audiencjach udzielonych prawie prypadkowo, a przecież prowadzonych w atmosferze niemal rodzinnej. Pamiętam radość kiedy, na Placu św. Piotra, przypełnionym ludzi, wspomniał On naszą Matkę, z wielkim sacunkiem, przywiązaniem, uznaniem. Wróciłyśmy wtedy do domu w zachwycie! 

Mowy które skierował do nas były zawsze słowami zachęty, aby trwać w drodze podjętej w Unii. „Dobrze wybrałyście”, mówił Papież, który jak mało ktoś wprowadził do Kościoła ciche ale istotne zmiany! Papież Soboru Watykańskiego drugiegio, który miał prowadzić łódź św. Piotra w okresie wielkich zmiań. Jakaż to radość czytać dzisiaj slowa, które On skierował do nas w dniu 1 września 1976 r. - były one skierowane właśnie do nas, misjonarek szkoły, tuż po śmierci naszej Matki. 


Słowa wtedy do nas skierowane były dla mnie wsparciem i światłem w drodze całego mojego życia zakonnego. Byłyśm misjonarkami szkoły w latach protestów młodzieżowych... Jak dobrze zrozumiał nasze problemy, ten Papież! On dawał nam odwagi aby działać, mimo wszystko, słowem i przede wszystkim przykładem, w sytuacji rewolucyjnej szkoły tamtych czasów. Jakby powiedzał: “nie ustępujcie!” mimo pokusy by to zrobić. Zawsze innowator, odważny. Mówił: „Nie można więc myśleć, że wasze dzieło to prosta kontynuacja tego, co było w przeszłości; i nie jest niewiernością iść dalej drogą, oddalając się od punktu wyjścia. Nie. Taka jest logika rzeczy i taka jest wola Boża: kto założył, dał impuls, nie aby się zatrzymać, żeby powiedzieć „dobrze, że tu jesteśmy”, jak apostołowie przy Przemienieniu; ale by iść naprzód, może też by iść za Jezusem ku innemu miejscu, ku Golgocie”. 

Te slówa powiedział nam Papież, o którym wiemy, ile wtedy cierpiał aby być wiernym Ewangelii, w czasie tak trudnym. 

Anna Maria

sobota, 3 sierpnia 2019

Pielgrzymka


 Czas wakacyjnych pieszych pielgrzymek na Jasną Górę już się rozpoczął. Kilkakrotnie brałyśmy w nich udział indywidualnie i wspólnotowo, teraz z rożnych przyczyn nie możemy, ale wspomnienia, sentyment, wdzięczność za ten czas łaski pozostały. Każda z nas ma też swoją osobistą i wyjątkową relację z Maryją, zwłaszcza w ikonie Czarnej Madonny... 

W sobotę 3 sierpnia rusza lubelska pielgrzymka na Jasną Górę. 

Zasiliłyśmy Fundusz "Idę z tobą" podając intencję dziękczynną za 30 lat obecności dominikanek bezhabitowych w Polsce z prośbą o dar powołań. Ktoś będzie się modlił za nas, a my - jako pielgrzymi duchowi - wesprzemy go i innych pielgrzymów, by dotarli szczęśliwie na Jasną Górę. Kto chce i może, niech dołącza :). 

Agnieszka i Danuta


Modlitwa pielgrzyma duchowego

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty kazałeś Abrahamowi wyjść z jego ziemi i rodzinnego domu, Ty strzegłeś go bezpiecznie na wszystkich drogach jego pielgrzymowania.
Otaczaj opieką tych, którzy pielgrzymują i modlą się również w moich intencjach, bądź im w drodze towarzyszem i pociechą, w przeciwnościach obrońcą, aby za Twoim przewodnictwem pomyślnie dotarli do celu i szczęśliwie wrócili do woich domów. Amen.


niedziela, 28 lipca 2019

Na naszym trawniku

W Rzymie odbywa się zlot Skautów Europy, a mała część tego zlotu rozbiła namioty na naszym trawniku: skauci z Litwy.

- Jesteśmy litewską organizacją Skautów Europy. Nasza organizacja jest niewielka, ale jesteśmy dumni z tego, że należymy do organizacji międzynarodowej. Co pięć lat jest organizowany zlot przewodniczek i wędrowników (skautów, którzy mają ponad 18 lat). W tym roku mamy zlot w Rzymie i nasza organizacja wysłała nas piętnastu jako reprezentantów, żebyśmy spotkali się z przedstawicielami drużyn z innych krajów.
Od jutra przez tydzień będziemy w górach, będziemy szli szlakiem św. Benedykta, razem z grupą Włochów i Belgów.

- Na Litwie jest kilkanaście organizacji skautowskich, ale tylko w naszej Bóg jest w centrum. To wielka różnica: inne organizacje używają metodologii skautowskiej, ale tylko w zakresie naturalnym... a przecież sam Baden Powell, założyciel skautyzmu, twierdził, że nie ma skautyzmu bez poszukiwania Boga. To ważny element tożsamości Skautów Europy: jesteśmy przede wszystkim katolikami.

- Metodologia skautyzmu opiera się na tym, że starsi są odpowiedzialni za młodszych. Uważam, że najważniejsze w skautyzmie jest to, co dzieje się między 12 a 17 rokiem życia, to bardzo ważny okres w życiu młodzieży, by powiedzieć pewne „tak” i pewne „nie” na całe życie. I w tym okresie jest ważne, z kim się przebywa, a starsi są także po to, by pomóc w tych wyborach.

- Jedną z naszych zasad pedagogicznych jest prowadzenie osobnej działalności dla chłopców, osobnej dla dziewczyn; tylko w naszej organizacji występuje ten podział. Można by dyskutować, czy należy tego stosować wobec najstarszych, ale ja wolę, że mamy czas, który spędzamy wśród mężczyzn, także z tymi, którzy już założyli rodzinę. Jest to ważne dla wilczków, ale przede wszystkim to jest bardzo ważne dla grup między 14 i 17 rokiem życia, by chłopcy byli z mężczyznami i uczyli się, jak być mężczyznami.

- Dla nas, odpowiedzialnych, to też wielka przyjemność być razem, wędrować, modlić się. Oczywiście, ten tydzień to jest wypoczynek, ale też ważny czas, bo będziemy rozmawiać o przyszłości naszej organizacji, o zadaniach, o sprawach praktycznych.

Opowiadali:
Jonas - szef firmy i komendant organizacji
Xavier (Francuz, od 15 lat mieszkający na Litwie) – księgowy, drużynowy wilczków
Mindaugas - lekarz i przyszły drużynowy.


(oprac. ms)

P.S. W Rzymie nie padało od dwóch miesięcy. A pierwszej nocy, którą spędzili w Rzymie wybuchła straszliwa burza... oczywiście skautom to nie przeszkadzało, a nawet skomentowali: to nic dziwnego, przecież w naszym języku słowo "Litwa" jest bliskie słowu "deszcz"...

wtorek, 23 lipca 2019

„Puste miejsce”: rekolekcje o spotkaniach z Bogiem

Plakat:
Rekolekcje "PUSTE MIEJSCE" wrzesień 2019
Zapraszamy dziewczyny / młode kobiety

na rekolekcje o pustce i o pełni, 
o poszukiwaniach, które sycą i o takich, które wzmagają głód,
a przede wszystkim o spotkaniach z Bogiem, za którym tęskni nasze serce. Z Bogiem, który objawia swoją miłość przez swoje Słowo. 

- Dlaczego nie doświadczam miłości Bożej?
- Skąd się wzięła i po co ta pustka?
- I co z nią zrobić?
Odpowiedzi na te pytania będziemy szukać wspólnie w czasie rekolekcji.

Prowadzący: wspólnota zakonna - bezhabitowe siostry dominikanki: misjonarki szkoły.
Miejsce rekolekcji: dom zakonny misjonarek szkoły w Krakowie, ul. ks. Ferdynanda Machaya 24.
Termin: 20-22 września 2019 (początek w piątek o 18:00, zakończenie w niedzielę ok. 14:00).
Uczestniczki rekolekcji: wyłącznie dziewczyny i młode kobiety (19-35 lat).
W programie:
- konferencje
- modlitwa indywidualna z Pismem Świętym w ręku, 
- Eucharystia, 
- modlitwa liturgiczna (brewiarz) i różańcowa, 
- adoracja Najświętszego Sakramentu,
- możliwość spowiedzi albo indywidualnej rozmowy. 

Zapisy do 15 września 2019, albo do wyczerpania miejsc. Zapisy tylko przez Internet - osoby zainteresowane prosimy o wypełnienie ankiety (link poniżej). Ilość miejsc ograniczona.

Dodatkowe informacje i ankieta dla chętnych (kliknij tu, żeby otworzyć).

Zapraszamy!
z modlitwą
misjonarki szkoły

#misjonarkiszkoly
#misjonarkiszkolyrekolekcje

środa, 17 lipca 2019

Strony stale w blogu (linki bezpośrednie)

Od bardzo dawna ten blog ma swoje "części stałe", czyli treści niezmienne. Ale okazało się, że ta część bloga jest niewidoczna dla urządzeń mobilnych.

niedziela, 30 czerwca 2019

Jak morze



Dawno temu, na szesnaste urodziny dostałam książkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że były to… wiersze. Wiersze zebrane Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, o której chyba nigdy wcześniej nie słyszałam, a w ogóle z poetów to tylko Mickiewicz…

Dostałam; uznałam, że to bardzo niezwykły, bardzo dorosły prezent; i oczywiście przeczytałam. Przeczytałam od deski do deski dwa tomy wierszy i – nie pamiętam, czy mnie zachwyciły. Na pewno zrobiły na mnie ogromne wrażenie, a może raczej zrobił na mnie wrażenie fakt, że oto czytam wiersze, które nie znajdują się w podręczniku do języka polskiego. A teraz przypomniał mi się jeden z nich: 

OBRAZEK 

Na plasku, z chmurami za sobą 
siedzą dziewczynki w trykotach. 
Ziemia jest siedmiobarwna jak ich radość życia. 
Morze jest jak moja tęsknota... 

Wiersz jest – jak widać – krótki. Ma tytuł zdrobniały (Obrazek), brzmi lekko niepoważnie. Ktokolwiek, kto słyszał o autorce, powie od razu: to wiersz o miłości. Więc – czym tu się zajmować?

Spróbuję pokazać, czym.

Otóż, tytuł i dwa pierwsze wersy to rzeczywiście jeszcze nic: ot, scenka znad morza; kiedyś powiedzielibyśmy - pocztówka, dziś możemy określić to jako selfie (no dobrze, nie pasują tu „trykoty”, ale cała reszta jest ponadczasowa: turyści nad morzem).

Ale następne dwa wersy zawierają refleksję nad opisanym obrazkiem. Jest ona zbudowana w sposób dla mnie zachwycający: paralelizm słów – w pewnym momenie zakłócony i własnie to zakłócenie przekazuje najważniejsze znaczenie.

Jak to działa? Zestawmy te wersy ze sobą i oto mamy serię słów w jakiś sposób przeciwstawnych: ziemia – morze, siedmiobarwna – x, ich – moja, radość życia – tęsknota. 

Co oznacza x? to brakujące ogniwo w szeregu; to słowo, którego autorka nie użyła i które jednocześnie jest kluczem to zrozumienia całego wiersza. To musi być coś, co określa morze i co równocześnie jest opozycją do „siedmiobarwna”, a więc określa kolor. No więc: jednobarwne. Albo szare. A co to znaczy, jeżeli połączę ten przymiotnik ze słowem „tęsknota”? Jeżeli tęsknota jest szara, to znaczy, że jest smutna. A jeżeli jest jednobarwna? to znaczy, że dotyczy tylko jednego, czegoś jednego i niczego więcej.

A ta tęsknota – to coś więcej, niż tęsknota za miłością. To ta tęsknota, która jest naszą częścią, którą realizujemy na różne sposoby, którą zagłuszamy, ale która zawsze jest. Ludzie nazywają ją różnymi imionami… ja ją nazwę tęsknotą za Bogiem; tym pragnieniem, które On nam dał w momencie, kiedy nas stworzył – żebyśmy, nawet ciesząc się wszystkimi kolorami świata, wiedzieli zawsze, że to nam nie wystarczy; żebyśmy szukali Boga i mogli Go znaleźć.

Jaka jest moja tęsknota?

Magda