MISJONARKI SZKOŁY

Strony

  • Strona główna
  • Kim jesteśmy?
  • Czy pani jest zakonnicą?
  • Historia Unii
  • Święta Katarzyna ze Sieny
  • Rekolekcje i spotkania internetowe
  • Zgromadzenia bezhabitowe
  • Skrzynka modlitewna
  • Na skróty po blogu
  • Kontakt

maja 23, 2010

Dar jedności w Duchu Świętym


... Tenże Duch po wniebowstąpieniu Pana - jak to podaje święty Łukasz Ewangelista - zstąpił z mocą na uczniów w dniu Pięćdziesiątnicy, aby wszystkie narody uczynić uczestnikami Nowego Przymierza i nowego życia. Dlatego też różnymi językami śpiewali oni hymn ku chwale Boga, a Duch Boży łączył w jedno rozproszone ludy ...
Bez wody nie da się zaczynić mąki i wyrobić z niej chleba: tak i my nie możemy stać się jedno w Jezusie Chrystusie bez wody, która nam przychodzi z nieba. Również i zeschnięta ziemia nie wyda plonu bez wody: my też, którzy byliśmy jak suche drewno, nie bylibyśmy zakwitli życiem bez wody zesłanej nam w darze z niebios. Otóż wody chrztu wiodą ciało ku niezniszczalności, a moc Ducha odradza duszę. I tak przywracają jedność.
(z traktatu świętego Ireneusza, biskupa, "Przeciwko innowiercom" z II czytania z dzisiejszej Liturgii Godzin).
Jedność jest też podstawą naszego zgromadzenia dominikańskiego, któremu Założycielka, Luigia Tincani, dała w nazwie „Unia”: „unia serc i woli” wszystkich Sióstr (niezależnie od wieku, pochodzenia, wykształcenia czy rasy - Włoszki, Pakistanki, Hinduski, Polki, Ukrainki), która ma być widzialnym świadectwem siły Ducha, mocy jednoczenia wszystkich chrześcijan (na ile Mu na to pozwalamy) - tak, jak to było na początku (Dz 2, 24 n). Ta jedność jest też podstawą naszego apostolatu, zazwyczaj indywidualnego, w świecie kultury i edukacji, w środowisku laickim.
Czytaj dalej »
Labels:
apostolat indywidualny w środowisku świeckim, Unia Sióstr dominikanek bezhabitowych powołaniem na nasze czasy
Nowsze posty
Starsze posty

maja 21, 2010

Zaproszenie na dzień skupienia do Krakowa

29 maja w Krakowie odbędzie się ostatni w tym roku akademickim

DZIEŃ SKUPIENIA Z CYKLU
"POPOŁUDNIE Z JEZUSEM"

temat:
"Oto ja, poślij mnie"! Od spotkania z Bogiem do spotkania z człowiekiem.


 
Święty Dominik i jego rodzina będą nam podpowiadać:
* jak będąc osobą wierzącą nie zajmować się samym sobą, tylko Panem Bogiem i innymi ludźmi,
* jak spójnie łączyć modlitwę i działanie,
* jaki styl możemy nadać całemu naszemu życiu...

W programie:
• konferencja,
• adoracja Najświętszego Sakramentu z czasem na osobistą modlitwę,
• dyskusja w grupach,
• wprowadzenie do modlitwy liturgicznej i wspólne Nieszpory.
*(Nie ma Mszy świętej!)

Spotkanie odbędzie się w sobotnie popołudnie, w godz. 14.00-18.30, w naszym domu w Krakowie.
Prosimy o zabranie ze sobą Pisma Świętego i obuwia na zmianę.
Serdecznie zapraszamy!
Osoby zainteresowane prosimy o wczeniejszy kontakt.
Sabina

PS Piszę: "dla młodzieży", bo chłopaków nie wyganiamy ;).
Czytaj dalej »
Labels:
apostolstwo, dzień skupienia dla młodzieży, dzień skupienia u sióstr, dzień skupienia u sióstr dominikanek
Nowsze posty
Starsze posty

maja 21, 2010

Kraków czeka na "inny deszcz"

Piątek rano. Usiadłam przed komputerem, a tu słońce świeci na moje biurko! Pierwsze przebłyski od tygodnia. Dzięki Ci Boże, że wreszcie nie pada.

Nie jestem przewrotna, ale szczerze powiedziawszy... modlę się o deszcz. O deszcz łaski, o nowe wylanie Ducha Świętego. W ramach przygotowania do Zesłania Ducha Świętego czytam i "przeżuwam" świetną książkę o Duchu Świętym: o. Cantalamessa, Pieśń Ducha Świętego - w oryg. Canto dello Spirito. Polecam!

A wczoraj poszłam do braci dominikanów i nie mogę nie zrobić reklamy rekolekcjom przed Zesłaniem Ducha Świętego. Wczoraj, w czwartek i dzisiaj, w piątek o godz. 19.oo adoracja, o 19.3o Eucharystia z konferencją, a po nich modlitwa, znów przed Najświętszym Sakramentem. W sobotę, 22 maja, o 22.oo noc czuwania, która potrwa pewnie do jakiejś 4.oo nad ranem.

Tytuł rekolekcji: po prostu ŁASKA i o jej deszcz będziemy wołać. Do skutku, aż nas zaleje. Pod tym adresem możecie zerknąć na trailer zapowiadający rekolekcje. Prosimy też abyście ów filmik rozesłali swoim znajomym z zaproszeniem na owe dni.
Kto może, do zobaczenia na Stolarskiej.

Sabina

PS W sobotę rano u braci są też święcenia kapłańskie.
Poza tym Lednica już blisko.
Żródlo obrazka.
Czytaj dalej »
Labels:
aktualności, refleksje
Nowsze posty
Starsze posty

maja 20, 2010

Taniec, czyli życie


Poszłyśmy na przedstawienie „Miłość jest światłem” („L’amore è luce”); przedstawienie muzyczno – taneczno – teatralne, zainspirowane „Przed sklepem jubilera” K. Wojtyły.
Prawdę mówiąc, miałam pewne wątpliwości co do sensu całego przedsięwzięcia. Znam „Przed sklepem jubilera” i bardzo mi się podoba, kiedyś widziałam też inscenizację w krakowskim Teatrze Starym (widziałam też film – zupełnie bez sensu: została w nim przedstawiona historia głównych bohaterów, ale nic więcej, było to okropnie banalne). Ale to nie jest nawet typowy tekst teatralny, to jest „medytacja przechodząca w dramat” więc wydawało mi się, że każda adaptacja będzie zubożeniem, a tym bardziej wersja baletowa.
A jednak mi się podobało.
Autorka wybrała kilka podstawowych problemów, dotyczących relacji międzyludzkich, dotyczących miłości, a aktorzy – tancerze przedstawili je za pomocą gestów, tańca, z towarzyszeniem odpowiedniej muzyki.

Zaczęłam się też zastanawiać nad tym, co oznacza taniec.
Taniec to:
- pełne panowanie nad swoim ciałem, jego sprawność, ale też wykorzystanie jego ograniczeń, osiągnięte przez wytrwałe ćwiczenia
- wolność artystyczna i przestrzeganie reguł – nie w sprzeczności z sobą, ale jednocześnie
- użycie ciała i całej posiadanej techniki do porozumiewania się z innymi
- współpraca z innymi, a przynajmniej (jeśli chodzi o solistę) z muzyką.

Pomyślałam więc, że taniec może być metaforą życia – w którym staramy się rozwinąć, opanować, skoordynować swoje zdolności;
w którym porozumiewamy się z innymi, czy chcemy, czy nie chcemy, także za pomocą ciała, ale możemy uczyć się, jak to robić dobrze, jak wyrażać siebie w sposób skuteczny;
w którym współpracujemy z innymi, ze światem;
w którym wolność i reguły wydają się sprzecznie, ale tak naprawdę tylko kiedy się łączą, zyskują pełny sens.

Magda
Czytaj dalej »
Labels:
Karol Wojtyła, taniec, teatr, życie
Nowsze posty
Starsze posty

maja 18, 2010

Na urodziny JPII

Siostrzaną pocztą pantoflową dotarł do mnie link do tej piosenki Magdy Anioł: zobacz teledysk.
Bardzo mi się podoba. Moi uczniowie przygotowują się do konkursu o Janie Pawle II. Zobaczymy, co oni powiedzą. :)
S.
PS Dzięki!:)
Czytaj dalej »
Nowsze posty
Starsze posty

maja 16, 2010

Wniebowstąpienie i Ogrody Watykańskie

Dzisiaj świętujemy W-niebo-wstąpienie Pańskie – liturgicznie, bo w rzeczywistości, zgodnie z Pismem Św. (Dz 1), wydarzenie to miało miejsce na 40 dni po Zmartwych-wstaniu, a na dziesięć dni przed Zesłaniem Ducha Świętego.
A właśnie we czwartek, 13 maja przypadało święto MB Fatimskiej i Papież Benedykt XVI udał się do Fatimy, zaś do jego Domu, a właściwie do jego ogrodów, przybyli studenci z rzymskiego uniwersytetu katolickiego LUMSA, by pod przewodnictwem kardynała Attilio Nicora przeżyć moment skupienia na modlitwie różańcowej przed „Grotą fatimską” wieńczącą fragment szczytowy średniowiecznych murów obronnych. Towarzyszyło im rozgwieżdżone niebo (mimo zapowiedzi deszczu), śpiew anielskiego chóru studenckiego („eleganckiego i dyskretnego”, jak powiedział kardynał), i nieuniknione fale przenikliwego chłodu, jak to w Rzymie bywa ...
Inicjatywa samych studentów, modlitwa przez nich animowana, udział władz i pracowników uczelni, wśród których są i nasze Siostry (jako że LUMSA powstała z inicjatywy naszej Założycielki, Luigi Tincani) - to wspaniały znak, że rosną nowe pokolenia świadomych swojej roli katolików, którzy wiarę traktują „na poważnie”!
To dzisiejsze święto jest niejako „dopełnieniem” Zmartwychwstania Pana Jezusa, który z ciałem (ludzkim!) i duszą wstąpił do nieba, a z Nim i my mamy tam drogę otwartą (jako Jego Ciało mistyczne). Stąd wynika tak wielka godność naszego ciała, z którą musimy się liczyć!
Szczęść Wam Boże na tej drodze do Nieba - naszego „stanu docelowego”, podstawy naszej chrześcijańskiej Nadziei - Ola
Czytaj dalej »
Labels:
studenci, wiara
Nowsze posty
Starsze posty

maja 14, 2010

Czy „czas jest złudzeniem umysłu”?

Dostałam na urodziny kartkę z takim właśnie tekstem; prawdopodobnie chodziło tu o pocieszenie kogoś (mnie), kto się „starzeje” i w dniu urodzin to sobie uświadamia; ale ja zaczęłam się nad tym zastanawiać.

Medycyna pozwala nam żyć dłużej i zdrowiej, i to na pewno jest dobre.
Dzisiejsza kultura żyje w kulcie młodości – a to już takie dobre nie jest. Doceniać zalety młodości – oczywiście; starać się zachować pewne cechy charakterystyczne – także, ale pod warunkiem, że są dobre... Ale bać się upływu czasu, drżeć nad każdą zmarszczką czy siwym włosem – to zdecydowanie przesada (ja zaczęłam mieć kilka siwych włosów w wieku lat 25 – taka to moja uroda – i wtedy okropnie się tym przejmowałam – ale potem mi przeszło).

A w dodatku, jeżeli czas jest tylko złudzeniem, to złudzeniem są także jego skutki, prawda? A w takim razie wszystko, czego się nauczyłam, co osiągnęłam, co sobie wypracowałam... czym są? A także – żeby doprowadzić myśl do ostatecznych granic – złudzeniem jest też mój rozwój fizyczny, moje 174 centymetry wzrostu – więc naprawdę jestem jeszcze dzieckiem? Niemowlęciem? Gametą? A może w ogóle mnie nie ma, bo przecież to samo rozumowanie można zastosować do moich rodziców, dziadków i tak dalej...

Nie, czas nie jest złudzeniem. Czas jest naszą przestrzenią naturalną: oczywiście nas ogranicza, żyjemy wśród konsekwencji czynów własnych i cudzych, ale też jest przestrzenią naszej wolności.
To właśnie w czasie staję się sobą; to w czasie dokonuję wyborów i wybieram, kim się staję; nie mogę zmienić przeszłości, ale mogę zmienić to, jak ona wpływa na mnie – czy to mało?
To jest nasza ludzka wolność, ograniczona, ale rzeczywista; a marzenie o panowaniu nad czasem to odwieczna ludzka pokusa: „będziecie jako bogowie...” (tak się zaczął grzech pierworodny i wszystkie wynikające z niego problemy) – tak, Bóg jest odwieczny, a to znaczy, że w pełni panuje nad czasem (tyle wiemy, chociaż nie wiemy, co to naprawdę znaczy). A my? My istniejemy, bo On nas stworzył; i tak, jak nasze istnienie jest uczestniczeniem w istnieniu Boga, tak nasze bycie-w-czasie jest uczestniczeniem w Jego wieczności.

A wobec tego można się nie bać upływającego czasu i cieszyć się kolejnymi urodzinami, czego życzę specjalnie dla A. i dla S.
Magda
Czytaj dalej »
Labels:
czas, pokusa, urodziny, wieczność, wolność
Nowsze posty
Starsze posty

maja 11, 2010

Tajemnica szczęścia w trudnościach w relacjach z innymi ludźmi

„Duszy waszej dajcie krwi Chrystusa, aby jak rozmiłowana biegła mężnie do walki.
Niech pamięć wypełni się tą kosztowną krwią;
(...) niech wolność jakby pijana krwią Chrystusa biegnie tam, gdzie znajduje się otchłań Jego miłości,
[niech biegnie] po to, aby kochać,
kochając całym sercem, pełnią uczuć i całą swoją mocą,
aż do śmierci,
nie myśląc o sobie, ale o Chrystusie ukrzyżowanym.
Przystąpcie do stołu Krzyża,
stamtąd na chwałę Bożą bierzcie pokarm dusz
– to znaczy znoście z prawdziwą cierpliwością aż do samej śmierci –
z wielkim współczuciem nieście przed oblicze Boga uchybienia bliźniego;
a uczynione wam niesprawiedliwości znoście z cierpliwością”.

św. Katarzyna ze Sieny, list 293
Czytaj dalej »
Nowsze posty
Starsze posty

maja 09, 2010

Rekolekcje a macierzyństwo

Skończyłam właśnie moje doroczne rekolekcje zamknięte w Rzymie – 8 dni w ciszy z „predicatore–filo” (rekolekcjonistą-sznurkiem, czyli magnetofonem), w towarzystwie 8 Sióstr, św. Tomasza z Akwinu i św. Katarzyny ze Sieny oraz ... Pana Boga, oczywiście.
Dobrze robi takie raccoglimento (skupienie) i zastanowienie się nad sensem swojego życie konsekrowanego „na chwałę Panu Bogu i dla zbawienia dusz”; a chwałą Pana Boga jest przecież człowiek żyjący, i to w pełni zrealizowany!
Dzisiaj we Włoszech obchodzony jest „Dzień Mamy”; może także i tych wszystkich kobiet, które odkryły swoje powołanie w „macierzyństwie duchowym”...
Szczęść Boże! - Ola, MdS
Czytaj dalej »
Labels:
powołanie kobiety
Nowsze posty
Starsze posty

kwietnia 29, 2010

Przedświąteczne zaskoczenie

Dzisiaj w Radiu Vox FM Kraków (106,1 MHz) około 16.30 wywiad z nami na temat sobotniego dnia skupienia.
MdS Kraków
Czytaj dalej »
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

O nas

Jesteśmy bezhabitowymi siostrami dominikankami. "Misjonarki Szkoły" to krótka nazwa naszego zgromadzenia (nazwa pełna: "Unia św. Katarzyny ze Sieny - Misjonarki Szkoły"). Ten blog przez lata pełnił rolę strony internetowej naszego zgromadzenia w Polsce.

Polecany post

Unia świętej Katarzyny ze Sieny - Misjonarki Szkoły... - a co to takiego?

Najkrócej: "Unia świętej Katarzyny ze Sieny - Misjonarki Szkoły" to nazwa dominikańskiego zgromadzenia zakonnego. "Misjonarki...

Dominikanką być, czyli...

  • Dominikanki - a kto to taki?
  • O autorkach tego bloga
  • "Misjonarki szkoły" a św. Dominik

Wszystkie posty w blogu

Spotkaj nas przez Facebooka

Misjonarki Szkoły

Etykiety

Luigia Tincani Rodzina Dominikańska aktualności apostolstwo charyzmat misjonarek szkoły duchowość dominikańska formacja misjonarki szkoły - historia misjonarki szkoły misje powołanie dominikańskie profesja zakonna refleksje rekolekcje rozeznawanie Św. Dominik św. Katarzyna ze Sieny świadectwo życia misjonarki życie w zakonie

Łączna liczba wyświetleń

LINKI

  • Dominikanie w Polsce
  • Rodzina Dominikańska w Polsce
  • Nasza międzynarodowa strona www

Najczęściej czytany wpis

  • Kim są bezhabitowe siostry zakonne?
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 MISJONARKI SZKOŁY. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.