Czasami szukamy wielkich autorytetów daleko w świecie, zapominając, że prawdziwi giganci ducha żyją tuż obok nas, cicho i bez rozgłosu.

14 września nasza najstarsza współsiostra, Carlotta, obchodziła 75-lecie profesji zakonnej.

Carlotta jest Włoszką, obecnie mieszka w domu generalnym w Rzymie. Urodziła się w 1908 roku. W 1935 roku złożyła śluby zakonne. Teraz ma 102 i pół roku i wciąż zadziwia, nie tylko mnie.

Czego w życiu nie robiła i gdzie nie była jako misjonarka! Była nauczycielką matematyki i fizyki w szkołach państwowych we Włoszech oraz w Paryżu, Kairze i Madrycie. Była asystentką na rzymskim uniwersytecie La Sapienza. Dostała się na stypendium naukowe w USA, w Bostonie, gdzie w latach 1954–1955 prowadziła badania naukowe wpływu izotopów radioaktywnych na tkanki ludzkie. Przez pewien okres mieszkała również w Indiach. W Bombaju pracowała w konsulacie włoskim (była między innymi redaktorką wydawanego przez ten konsulat czasopisma „Bi-Peninsular Magazine”).

Dzięki jej pracy powstawały też książki. Przygotowała Bibliografię analityczną św. Katarzyny ze Sieny za lata 1986–2000, dając krótką syntezę każdej opisywanej pozycji, książki czy artykułu. Tłumaczyła książki o świętych dominikańskich: do jej najdroższych projektów należało tłumaczenie z języka angielskiego książki Giuliany Cavallini o św. Katarzynie ze Sieny oraz z języka hiszpańskiego książki o św. Dominiku autorstwa o. Felicisimo Martineza OP. Przestała pracować po tym, jak w wieku 98 lat skończyła tłumaczenie tej ostatniej książki...(!)

Od roku nie jest już w stanie odmawiać brewiarza, bo widzi bardzo słabo. Poza tym coraz gorzej słyszy. Ale rozmowa z nią – pomimo barier – to wciąż czysta przyjemność duchowa i intelektualna. Pytała mnie między innymi, czy w szkole, na lekcjach matematyki, uczy się logarytmów. Nie wiem, jak jest teraz, ale jeszcze w wakacje codziennie, o stałej godzinie, można ją było spotkać modlącą się w kaplicy. Siedząc na wózku inwalidzkim trwała pogrążona w modlitwie przed Najświętszym Sakramentem.

Kiedyś zapytałam ją, jak w ciągu tych 75 lat zmieniło się jej pojęcie o profesji zakonnej. Nie bardzo umiem się wysłowić, ale chodziło mi o to, jak ono się pogłębiło, albo poszerzyło... A ona popatrzyła na mnie, jakby nie rozumiejąc i odparła: Ale ja przez wszystkie te lata żyłam tak, jak mnie nauczono w nowicjacie. Zaniemówiłam. Tacy chyba są święci wielkiego formatu.

Kochana Carlotto, dziękujemy za to, że jesteś! I niech Cię Pan błogosławi!
Sabina

PS Aktualizacja: Carlotta odeszła do wieczności 22 października 2010 roku. Odeszła spokojnie, w pełni świadoma obecności modlących się sióstr, które kochała i których szukała aż do ostatniego dnia.

Carlotta Paterna
Carlotta Paterna, misjonarka szkoły, w dniu swoich setnych urodzin.