sobota, 2 maja 2020

Nauka Katarzyny. 4. Panowanie nad sobą

(publikujemy fragmenty przemówienia naszej siostry Giuliany Cavallini. Całość, po włosku, tu)

Jeszcze na początku działalności epistolarnej, młoda sienenka nie wahała się stawić czoło potężnemu i wzbudzającemu strach władcy Mediolanu, Bernabò Viscontiemu, by wezwać go do miłości Boga w jedności z Kościołem. Potem, z lekkością podmuchu, który przewraca zamki z kart, pokazywała mu słabość władzy: 

Cóż to za władza, która może mi być odebrana i która nie opiera się na mojej wolności? 

A potem przedstawia mu prawdziwą władzę godną człowieka: 

Gdybyś mnie zapytał, wielmożny panie: „Czy człowiek nie ma żadnej władzy w tym życiu?” – odpowiedziałabym: „Tak, posiada najmilszą, najprzyjemniejszą i najsilniejszą władzę nad miastem swojej duszy” (List 28). 

Klucz do tego miasta ma w ręku wolny wybór, a brama nie otworzy się bez naszej zgody (por. List 319, Dialog 64). Wolność – cecha, z której nie możemy zrezygnować – wiąże się z naszą godnością „stworzenia, które ma w sobie rozum” – człowieka. Komentując odpowiedź Jezusa na prośbę kobiety kananejskiej o uzdrowienie jej córki „O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz”(Mt 15, 28), Katarzyna przedstawia je w wymiarze uniwersalnym: 

O najdroższy synu w Jezusie Chrystusie ... aż do śmierci słyszymy te słowa. Wiedz, że kiedy człowiek zostaje stworzony przez Boga, słyszy te słowa: „Niech ci się stanie, jak chcesz”, to znaczy: stwarzam cię wolnym, abyś nie był poddany żadnej rzeczy poza Mną (List 69, tłum. wł.).

(koniec)