Każdego dnia modlimy się za Papieża. Nie tylko teraz, w związku z chorobą Papieża Franciszka. Można powiedzieć, że troskę o Kościół i o Papieży "mamy w genach", między innymi po św. Dominiku, św. Katarzynie ze Sieny i naszej założycielce, Matce Luigii Tincani. Dlatego pochodząca z Mszału modlitwa za Ojca Świętego jest na pierwszym miejscu w naszym wewnętrzym "zestawie codziennych modlitw zatwierdzonych do indywidualnego odmawiania":
Wszechmogący, wieczny Boże, Twoja mądrość wszystkim kieruje, wejrzyj łaskawie na nasze prośby i w swojej dobroci racz zachować wybranego dla nas papieża, aby lud chrześcijański, który od Ciebie otrzymuje przewodników, pod zwierzchnictwem najwyższego pasterza wzrastał w zasługach swej wiary.
Wchodzimy w święty czas Wielkiego Postu. Nasza założycielka w jednym ze swoich listów zachęcała siostry między innymi do przeżywania tego świętego czasu w łączności z Papieżem:
Niech Pan Bóg dopomaga nam w przeżywaniu tegorocznego Wielkiego Postu w łączności z modlitwami, pragnieniami i cierpieniami Ojca Świętego.
Nie proszę o zwiększenie liczby odmawianych modlitw albo umartwień cielesnych, ale o ducha pokuty; o samozaparcie i wypełnianie obowiązków, o ducha pobożności, o wewnętrzne skupienie, bardziej intensywne życie duchowe w świętym zjednoczeniu z Duszą Jezusa, który idzie do Wieczernika, na Kalwarię i na Krzyż. (Luigia Tincani, Perfectae caritatis. La vita religiosa. List z 2 lutego 1967, cyt. za: Sequela Christi, tom VI, s. 75; tłum. własne).