wtorek, 28 kwietnia 2009

Święta Katarzyna, nasza Matka i nauczycielka

A kimże była ta Święta ze Sieny? Dlaczego Luigia Tincani właśnie ją obrała na patronkę, "matkę i nauczycielkę" dla siebie i dla nas?
U samych początków Unii, w latach dwudziestych ubiegłego wieku, Gina Tincani pisała, że Katarzyna ze Sieny "pokazała nam własnym przykładem jak w świecie żyć w ubóstwie, czystości i posłuszeństwie, należąc całkowicie do Boga i do dusz" (Święta Katarzyna matka i mistrzyni, 30 kwietnia 1920). Przekonywała, że: "to najbardziej dominikańska z córek świętego Dominika, ta, która w sposób najbardziej bezpośredni odsyła do Świętego Założyciela Zakonu. Katarzyna odnawia w sobie linie duchowe i zaangażowanie apostolskie swojego ojca (...).
To samo wewnętrzne upodobanie do życia samotnego i kontemplacyjnego, które w sposób zdumiewający łączy się i uświęca żarliwą i niestrudzoną działalność apostolską;
ten sam typ pobożności mocnej, prostej i pełnej światła, który żar nieskończonej miłości do Boga i do dusz czerpie z kontemplacji;
taka sama słodycz w postępowaniu wobec innych;
taka sama łaskawość wobec potrzebujących i grzeszników;
ten sam spokój i trwała radość pośród trudów, bólu, upokorzeń;
ten sam nieskończony ból i łzy, heroiczna pokuta za grzechy świata,
ta sama nadprzyrodzona radość wewnętrzna, skutek kontemplacji wielkości i dobroci Boga.
To podobieństwo duszy ze świętym Założycielem sprawia, że jest ona dominikanką nie przez przypadek ani nie tylko z nazwy, ale "dominikanką z zamiłowania", jak mawiała o sobie wielka reformatorka Karmelu" (Łódź Dominika, kwiecień 1926).
Takimi chcemy być także my, siostry z Unii Świętej Katarzyny ze Sieny.
Sabina

PS W związku z jutrzejszym świętem w Rzymie odbędą się różne inicjatywy upamiętniające Świętą, która jest między innymi patronką Włoch i Wiecznego Miasta.

O 10.00 przedstawiciele władz miejskich złożą kwiaty przy pomniku Św. Katarzyny blisko Zamku Świętego Anioła (Castel Sant'Angelo) (na zdjęciu).
Zazwyczaj zamknięta Cappella del Transito (Kaplica "Przejścia", czyli miejsce, w którym Święta zmarła), będzie otwarta od 9.30 do 15.00, a o godz. 11.30 zostanie odprawiona w niej Msza św. Kaplica (na zdjęciu) mieści się przy Piazza Santa Chiara 14, dwa kroki od Bazyliki Santa Maria sopra Minerva.

Uroczysta Msza święta przy grobie w Bazylice Santa Maria sopra Minerva o godzinie 18.00.

Zapraszam w imieniu naszym i Międzynarodowego Centrum Studiów nad Świętą Katarzyną. http://www.centrostudicateriniani.it/5/5.html

środa, 22 kwietnia 2009

Przyjdź, oblubienico Chrystusa...

20 kwietnia w Rodzinie Dominikańskiej wspominamy św. Agnieszkę z Montepulciano, mniszkę z XIII/XIV wieku. Podczas jutrzni powtarzamy przewidzianą na ten dzień antyfonę do Kantyku Zachariasza : "Przyjdź, oblubienico Chrystusa, przyjmij wieniec, który Pan przygotował Ci na wieczność, Alleluja". Ale w ten poniedziałek słysząc te słowa nie pomyślałyśmy o świętej z Montepulciano, ale o naszej siostrze Annie, która zmarła nad ranem we Florencji.

"Przyjdź, Oblubienico Chrystusa..." Kochana Anna... Uosobienie dobroci... 84 lata życia, w tym dokładnie sześćdziesiąt profesji zakonnej. Ostatnie spędziła wśród sióstr w Rzymie i Florencji. Poprzedniego wieczora rozmawiałyśmy o niej czytając i komentując list ze wspólnoty florenckiej, ale nie przyszło nam na myśl, że tak szybko przyjdzie nam ją pożegnać.

Anna Cappella wstąpiła do naszej Unii jako studentka medycyny, a już jako Misjonarka wyspecjalizowała się w ginekologii i położnictwie, pracując i dokształcając się w klinikach w Stanach Zjednoczonych i we Włoszech. W USA pracowała z przerwami przez kilkanaście lat (1954-1956 i 1960-1971), utrzymując ożywioną korespondencję z siostrami we Włoszech, zwłaszcza z Matką Tincani. Przez trzy lata była lekarzem w szpitalu misyjnym St. Dominic Hospital w Bawalpur w Pakistanie, gdzie uczyła rozpoznawania płodności i planowania rodziny. Właśnie naturalnemu planowaniu rodziny - zwłaszcza propagowaniu metody pp. Billingsów, zwanej metodą objawu śluzu - poświęciła kolejnych 30 lat życia.

Matka Luigia Tincani dobrze rozumiała konieczność troski o rodzinę i widziała niebezpieczeństwa grożące jej we współczesnym świecie, który m. in. odrzuca katolicką etykę seksualną. W 1975 wezwała Annę do Rzymu. Dr Cappella została mianowana pierwszą kierowniczką Poradni Rodzinnej na Wydziale Medycyny Polikliniki Gemelli (poliklinika jest częścią Uniwersytetu Katolickiego w Rzymie), a od 1980 roku kierowała utworzonym na tym uniwersytecie Centrum Studiów nad Naturalną Regulacją Płodności. Skupiła wokół siebie grono współpracowników i kontynuatorów. Dbała o naukową dokładność badań i nauczanie metod, które były dla niej nie tylko pewną techniką, ale i przekazywaniem chrześcijańskiej wizji człowieka. Mówiła, że "wychowywać to znaczy także dać poznać to, co jest zgodne z naturą". Pani Lyn Billings w wywiadzie udzielonym w 1998 roku mówiła o niej: "Od naszego pierwszego spotkania - jeszcze w Pakistanie - widzieliśmy, że jest bardzo zainteresowana filozofią naturalnego planowania urodzeń: od razu zdała sobie sprawę, że chodziło przede wszystkim o pełne miłości i szacunku przesłanie do rodziny. Przez lata Anna wykonała nadzwyczajną pracę, ucząc metody misjonarzy i misjonarki, którzy przewijali się przez Rzym i organizując konferencje i zjazdy w Afryce, Europie i innych częściach świata". Warto w tym miejscu dodać , że bł. Matka Teresa z Kalkuty właśnie Annie powierzała formację swoich młodych współsióstr jako przyszłych nauczycielek naturalnego panowania rodziny. W tej całej działalności wspierali ją i dodawali odwagi papieże: Paweł VI i Jan Paweł II. Była także członkiem Papieskiej Rady Pro Vita.

Za całokształt pracy, "za nieoceniony wkład w rozpowszechnianie we Włoszech i na świecie metody Billingsów, połączone zawsze z przekazywaniem wartości, na których są oparte różne metody naturalne" otrzymała w 2005 roku nagrodę Katolickiego Uniwersytetu Najświętszego Serca (na zdjęciu w dniu przyznania nagrody).
Anna Cappella zrealizowała swoje dominikańskie powołanie do głoszenia prawdy angażując się całkowicie "dla życia i dla rodziny". Teraz odeszła do Tego, któremu poświęciła bez reszty swoje życie. Niech Go wielbi przez całą wieczność i wstawia się za nami.
Sabina

wtorek, 14 kwietnia 2009

Dzień skupienia w Krakowie

Witajcie,
czas świętowania Zmartwychwstania trwa aż 8 dni, chociaż już jutro zaczynają się zajęcia na uczelniach i lekcje w szkołach. Duchowo świętujemy, ale z głowami i rękami przy pracy.
Tu w Krakowie myślimy już o następnym ważnym święcie, czyli o liturgicznym wspomnieniu naszej patronki św. Katarzyny ze Sieny. A poza tym zbliża się miesiąc maryjny, maj. Takie to "uczty duchowe" szykują nam się w liturgii.
W związku z nimi w sobotę 2 maja w godz. od 14.00 do 18.30 proponujemy Wam kolejne spotkanie naszej małej "szkoły modlitwy", tym razem pod hasłem:

temat: Panie, napełnij mnie ogniem...

w programie m.in.:

• konferencja - tym razem naszą przewodniczką na drogach wiary i modlitwy będzie św. Katarzyna ze Sieny

• dyskusja w grupach

• adoracja Najświętszego Sakramentu z czasem na osobistą modlitwę

• uroczyste Nieszpory, po których odmówimy litanię do Matki Bożej

Zapraszamy serdecznie!

Chcecie przyjść, przyjechać? Potrzebujecie więcej informacji?

Piszcie / dzwońcie:

Misjonarki Szkoły (dominikanki niehabitowe)
Kraków, ul. ks. F. Machaya 24 (wejście od ul. Wiedeńskiej)
kontakt: 012 63 663 77 lub misjonarkiszkoly2@wp.pl

Owocnego przeżywania tego świętego Okresu Wielkanocnego!
Sabina

niedziela, 12 kwietnia 2009

Chrystus zmartwychwstał, Alleluja!

Nasz dominikański brat Jan z Fiesole, zwany Bratem Anielskim, przedstawia objawienie się zmartwychwstałego Chrystusa Marii Magdalenie, apostołce Apostołów, a dzięki temu patronce Zakonu Dominikańskiego.

Pokazuje ich w kwitnącym ogrodzie, znaku radości, nadziei, miłości. On, kaznodzieja z pędzlem w ręce, uczy nas jak żyć radością paschalną, jak napełniać światłem i kolorami nasze codzienne szukanie i kroczenie za Mistrzem, który z miłością zwraca się po imieniu do każdego z nas.


Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego
Czytelnikom naszego bloga życzymy:

Miłości Wielkiego Czwartku,
mocy Wielkiego Piątku,
nadziei Wielkiej Soboty
i radości Niedzieli Zmartwychwstania
na każdy dzień.

Chrystus Zmartwychwstał, Alleluja!

Misjonarki Szkoły

wtorek, 7 kwietnia 2009

Jak dobrze przeżyć Wielki Tydzień?

Przyszło mi do głowy, żeby podzielić się skrótem pewnego kapitalnego tekstu naszej Założycielki na temat Wielkiego Tygodnia. A dokładnie o czym? A sami zobaczcie...
Tłumaczenie jest moje, robione na własny użytek, więc przepraszam za niedoskonałości. Owocnej lektury!
Sabina

"Spróbujmy przeanalizować wspólnie sposób przeżywania wielkiego Tygodnia.
Chciejmy być duszami adorującymi. Dusza adorująca ma za zadanie wejść do tej świątyni Boga, jaką jest Dusza Jezusa. Dzięki Jezusowi – przez Niego, z Nim i w Nim – Bóg odbiera wszelką chwałę i cześć. To jest właśnie myśl i radość duszy adorującej, z tego powodu każda dusza adorująca stara się połączyć z Duszą Jezusową w taki sposób, że nie ma w niej już nic własnego, ale wszystko należy do Jezusa. Dlatego czujmy potrzebę zjednoczenia z tym wszystkim, co zrobił Jezus. Jezus przede
wszystkim adorował, i jeżeli nas odkupił, to dokonał tego przede wszystkim dla chwały Bożej. Dlatego pierwszą postawę, którą zaprzezentujmy naszym pragnieniom i naszej woli, jest zapomnienie o sobie, aby żyć dla Jezusa, z Jezusem, w Jezusie.
Uczmy się utrzymywać duszę na najwyższych szczytach wiary, bez zbytniego zajmowania się małymi rzeczami, które w nas się dzieją: jakaś niedoskonałość do
poprawienia, jakiś grzech, może jakiś czyn cnotliwy do spełnienia, jakaś radość lub ból. Jeżeli dusza zajmuje się tymi rzeczami, zajmuje się sama sobą, a nie Bogiem. A św. Katarzyna uczy nas zjednoczenia z Bogiem zapewniając, że wszystko inne przyjdzie potem jako skutek.
Żeby spędzić najpiękniejszy Wielki Tydzień w naszym dotychczasowym życiu chciejmy także i my w taki sposób myśleć o Jezusie: dla Jezusa, z Jezusem i w Jezusie, bez sentymentalizmów, ale z wolą silną i pełną spokoju; chciejmy „zgłębiać Jezusa”, aby się w Nim zatracić, w Nim zapomnieć o nas samych. Wtedy wzrośnie miłość, On będzie myśłał o nas, nasze niedoskonałości znikną i zostanie tylko Jezus".
(Wielki Poniedziałek 1934 roku)

czwartek, 2 kwietnia 2009

Jan Paweł II

"To spotkanie daje mi możliwość powiedzenia Wam,
[Misjonarki Szkoły],
jak bardzo doceniam waszą pracę
i wasze szczególne pole działania w Kościele:
uczyć, wychowywać, świadczyć o Ewangelii w szkole,
sprawiać, aby krążyła ona w sposobie myślenia i mówienia,
zwłaszcza wśród młodzieży".
(z Przemówienia Jana Pawła II
do uczestniczek Kapituły generalnej Misjonarek Szkoły
5 stycznia 1989 roku)
W związku z rocznicą śmierci Jan Pawła II zaczęłam szukać w Internecie oficjalnych przemówień papieskich do naszych sióstr. Chciałam sobie poczytać, pomedytować. I znalazłam ich kilka, tylko że wszystkie są po włosku. Piękne! Jak przetłumaczę coś więcej, to coś tu dorzucę.
Wiem od naszych sióstr, które znały do osobiście, że bardzo cenił nasz charyzmat i działalność, ale tak pięknych słów się nie spodziewałam.
Dziękujemy Ci, kochany Ojcze Święty!