niedziela, 31 sierpnia 2008

Herb

Jak widać, zmienił się symbol widoczny w blogu. Przedtem był to herb dominikański, a teraz to herb naszego zgromadzenia.
W centrum znajduje się herb dominikański, którego kolory - czerń i biel - nawiązują do kolorów stroju dominikańskiego: białego habitu i czarnego płaszcza. Mają one oznaczać niewinność, której strzeże pokora.
Hasło "caritas veritatis" - umiłowanie prawdy - wyraża naszą duchowość; ona także jest wspólna dla całej rodziny dominikańskiej.
Specyficznym dodatkiem naszego zgromadzenia jest krąg otaczający herb: to cierniowa korona. Zdarzyło się kiedyś, że Jezus ukazał się św. Katarzynie trzymając w rękach dwie korony: jedną złotą, a drugą - cierniową.
Zapytał ją wtedy, którą koronę wybiera dla siebie, a ona odpowiedziała: Twoją, Panie Jezu!
Korona cierniowa w naszym herbie oznacza też wezwanie do radosnego przyjęcia cierpienia, nie ze względu na samo cierpienie, ale ze względu na miłość do Jezusa cierpiącego, ze względu na pragnienie bycia z Nim.
Misjonarki Szkoły

czwartek, 28 sierpnia 2008

84 urodziny

Czyje? Nasze! Bo właśnie 84 lat temu, 28 sierpnia 1924 pierwsze siostry złożyły śluby zakonne, i od tego momentu liczy się nasza oficjalna historia. Ale oczywiście wszystko zaczęło się wcześniej; już od roku grupa sióstr mieszkała razem, w starym klasztorze w Gubbio. Żeby realizować nasze powołanie, żeby zarabiać na życie i żeby nie przedstawiać się jako wspólnota zakonna, prowadziły liceum i internat.
Było to dla nich ważne doświadczenie: życie we wspólnocie, ze wszystkimi radościami i wszystkimi problemami, jakie niesie ono ze sobą.
Nie wszystkie, które zaczęły, dotrwały; był to naturalny proces rozpoznawania powołania. Ale i one mają swoją część w naszej historii.
Magda


Ex-klasztor dominkanów w Gubbio - pierwszy dom Unii św. Katarzyny ze Sieny

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Pielgrzymka



Nauczycielska pielgrzymka „Warsztaty w drodze” jest to jedna z wielu pielgrzymek, które w sierpniu tradycyjnie wędrują do Częstochowy, pod wieloma względami nietypowa.
Jest to pielgrzymka nauczycieli, a więc w programie są nie tylko modlitwy, śpiewy i konferencje o charakterze religijnym, ale też wykłady dotyczące problemów pedagogicznych, zawodowych, kulturalnych.
Od kilku lat my – Misjonarki Szkoły – uczestniczymy w Warsztatach. W tym roku byłam sama, i to nie na całej pielgrzymce (Warsztaty wyruszają z Zielonej Góry 1 sierpnia; ja dotarłam 6 sierpnia, do Trzebnicy).

Dlaczego chętnie w nich uczestniczę?
Zawsze lubiłam pielgrzymki, (po raz pierwszy szłam w pielgrzymce krakowskiej, kiedy miałam 13 lat); wysiłek fizyczny, zmęczenie w jakiś sposób pomaga na poznanie siebie, niemalże wymusza proszenie o pomoc Boga i bliźnich – a to nie jest łatwe. W dodatku pielgrzymka nauczycieli pozwala mi spotkać wierzących nauczycieli, którzy się starają łączyć wiarę i pracę, a to jest bardzo ważne. W dodatku są to ludzie bardzo mili, dowcipni i serdeczni...
Tematem tegorocznych Warsztatów było „Prawda o człowieku wyzwaniem dla polskiej szkoły”. Chciałam, jak co roku, przygotować jakiś referat, ale ponieważ studiuję w Rzymie, niewiele wiem o polskiej szkole... dlatego skupiłam się na pierwszej części tematu: prawda o człowieku.
Mój temat brzmiał: „Bohater Boskiej Komedii – człowiek, który szuka miłości”, bo wydawało mi się, że to właśnie może być wyrażać prawdę o człowieku.
Dla ewentualnych zainteresowanych (aktualnych lub przyszłych nauczycieli) podaję adres strony Warsztatów: http://www.warsztatywd.yoyo.pl/
Magda

niedziela, 17 sierpnia 2008

Pełna wrażeń i sił!



Po czterech tygodniach spędzonych w Rzymie wracam do mojej wspólnoty krakowskiej.

Zabieram ze sobą doświadczenie wspaniałych rekolekcji ośmiodniowych i radości życia wspólnotowego, które będą moim zapasem duchowej benzyny na cały kolejny rok.
Muszę Wam powiedzieć, że jak patrzę na moje siostry, to każdej z nich postawiłbym świeczkę i tabliczkę z napisem: "Święta... , módl się za nami". Taka świętość zwyczajna, polegająca na robieniu z miłością tego, co trzeba lub można zrobić, bez zwracania uwagi na własne bolączki, dolegliwości i trudności. Pan Bóg jest wielki i daje potrzebne łaski temu, kto o nie prosi i stara się je wykorzystać.

Wczoraj podczas rekreacji bardzo się uśmiałyśmy, siostry opowiadały o różnych śmiesznych sytuacjach,jakie im się przytrafiły w życiu (Jedna opowiadała, że pewnego dnia we dwie chodziły po mieście załatwiając różne sprawy. Padało jak z cebra. Były już bardzo zmęczone i głodne, zaszły do pizzerii i zjadły po kawałku pizzy. Ale ludzie w pizzerii tak dziwnie im się przyglądali..., parzyły na siebie nawzajem nie wiedząc o co chodzi. Zapłaciły i skierowały się do wyjścia. Chciały otworzyć parasol... i dopiero wtedy zorientowały się, że wchodząc do środka zapomniały go zamknąć, więc zjadły pizzę w pizzerii pod otwartym parasolem!).
To też jest życie wspólnotowe: umieć się podzielić tym, co wartościowe i co sprawia radość.
Sabina

Trzy miesiące po ślubach...

Dzięki Ci, Magdo, za "wywołanie mnie do tablicy"!
I najlepsze życzenia w dniu Twego Patrona, św. Jacka - aby Duch Święty prowadził Cię swoimi drogami ku szczęściu wiecznemu poprzez meandry współczesnego świata. Cieszę się, że to właśnie Ciebie Nasz Pan wybrał sobie na moją Siostrę (moja "rodzona" też jest Siostrą... choć nie w naszym Zgromadzeniu). W trzy miesiące po moich ślubach wieczystych mogę stwierdzić, że wydarzenie to zupełnie zmieniło moje życie, a może raczej mój "stosunek do życia"...
A propos "wspólnoty międzynarodowej" - trudne to, ale jakże "rozwijające"! Nowicjat przebyłam w towarzystwie 3 Pakistanek (3:1), a Probandat (przygotowanie do ślubów wieczystych)
z dwoma Hinduskami (2:1) - zupełnie różne kultury, ale od każdego można się czegoś nauczyć.
W krajach tych chrześcijanie należą do mniejszości, za to swoją wiarę traktują bardzo "na serio";
a czy u nas często się zdarza, by ojciec codziennie wieczorem zbierał wszystkich członków swojej rodziny (od najmniejszego do najstarszego), by wspólnie odmówić Różaniec?
A przecież tysiącletnie korzenie naszej państwowości są ściśle związane z chrześcijańskimi...
Szczęść Boże! - Ola

niedziela, 3 sierpnia 2008

Więcej na nasz temat przeczytasz...

Zapytano mnie, gdzie jeszcze w Internecie można o nas poczytać.

http://dominikanie.pl/kontakt/unia-sw-katarzyny-ze-sieny-misjonarek-szkoly/ 
http://www.zakony.pl/
http://www.zakon.katolik.pl/

I oczywiście będą kolejne posty w blogu.

Na dziś będę kończyć. Życzę owocnej lektury.
Niech Was Pan błogosławi!
Sabina

Zapraszamy na rekolekcje



"MARYJA WZOREM ŚWIADOMIE I DOBRZE PRZEŻYTEJ KOBIECOŚCI"
Delikatność, czystość, macierzyństwo (też duchowe) ...

Kraków: 12-14 września 2008
(początek w piątek o 18.00, koniec w niedzielę ok. 15.00)

Msza święta i konferencje, wspólna modlitwa brewiarzowa,
adoracja Najświętszego Sakramentu,
"nabożeństwo gestów",
czas na osobistą modlitwę i rozmowę z siostrami...

Zabierz ze sobą
Pismo św., brewiarz (jeśli masz),
śpiwór lub pościel,
obuwie na zmianę
oraz dobrowolną ofiarę.

Prosimy o wcześniejszy kontakt.
Misjonarki Szkoły ul. ks. F. Machaya 24
(na Osiedlu Zarzecze, blisko Klubu sportowego Bronowianka)
30-135 Kraków
tel. (12) 63 663 77
misjonarkiszkoly2@wp.pl