niedziela, 27 grudnia 2009

O sylwestrowym dniu skupienia raz jeszcze

Dopowiedzenie do tego ogłoszenia
http://misjonarkiszkoly.blogspot.com/2009/12/sylwestrowy-dzien-skupienia.html:
nie ma ograniczeń co do płci i wieku uczestników.
Zapraszamy!
Sabina

Hej kolęda, kolęda!

"... wesoło śpiewajmy,
chwałę Panu dajmy,
hej kolęda, kolęda"

Serdecznie zapraszamy na wspólne kolędowanie w naszym domu w Krakowie przy ul. ks. Machaya 24.
Przy szopce spotkamy się o godz. 16.00 w piątek, 1 stycznia, czyli w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki.
Sabina

PS Proszę o wcześniejszy kontakt i wzięcie ze sobą instrumentów muzycznych. :)

piątek, 25 grudnia 2009

Wystawa szopek

Dałyśmy mieszkającym u nas dziewczynom zadanie na Adwent: przygotować mieszkanie dla małego Jezuska, czyli szopkę. Każda dostała figurkę Maryi i Józefa, wołka i osiołka, i miała przynieść swoją szopkę na spotkanie opłatkowe. Wtedy w szopce miała się pojawić figurka Tego, który się narodził.
Dziewczyny zaskoczyły nas pomysłami i technikami wykonania. Nie wiecie, do czego można użyć wykałaczki! Sami zobaczcie!
Cieszymy się, że wszystkie były bardzo zadowolone ze swoich prac i jesteśmy pewne, że praca nad przygotowaniem szopki pomogła im w zatrzymać się – choć przez chwilę – nad głębokim sensem Świąt Bożego Narodzenia.
Danuta

czwartek, 24 grudnia 2009

Życzymy, życzymy...


„A Słowo Ciałem się stało
i zamieszkało między nami,
i oglądaliśmy Jego chwałę”
J 1,14a


Serdeczne życzenia owocnych duchowo świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiego błogosławieństwa od „Tego, który jest, który był i który przychodzi”
składają
Misjonarki Szkoły

wtorek, 22 grudnia 2009

Św. Mikołaj i Renifer

To jest zbyt piękne, by go nie pokazać...



Na „Angelicum”, gdzie niektóre z nas studiują teologię, odbyło się spotkanie przedświąteczne, z koncertem, przygotowanym przez studentów. Były to głównie śpiewy i tańce, z różnych stron świata, ale nie tylko.
Między innymi nasza siostra Robina wystąpiła jako św. Mikołaj, który ma zatrudnić Rena do ciągnięcia sań. Robina znalazła tekst scenki w internecie, ale przerobiła go, z pomocą Giny, tak by móc powiedzieć coś o akceptacji siebie i innych, i o różnicach, które są czymś cennym, a nie kłopotliwym.
Oczywiście oklaskiwałyśmy ją z zapałem, nie tylko my – siostry, ale też koledzy; a nawet jeden bardzo surowy profesor od Chrystologii przyszedł, żeby jej pogratulować...
Magda

środa, 16 grudnia 2009

O czym marzy siostra zakonna?

Czy ludzie to wiedzą?
Nie wiem, ale daje mi do myślenia treść życzeń świątecznych, jakie otrzymuję: "tego, tamtego , i owamtego..., i spełnienia marzeń". Ale wydaje mi się, ze mało kto się domyśla się, o czym naprawdę marzę: "żeby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy". Cała reszta to drugi plan. Cała reszta, czyli zdrowie, powodzenie w pracy, grzeczni uczniowie, zadowolenie z życia..., reszta, której może nie być.
Więc nie będę ukrywać, że najbardziej zależy na rzeczywistej obecności i panowaniu Boga w naszych sercach. I z tego powodu nie wyobrażam sobie świąt bez przyjmowania Komunii świętej. Dla kogokolwiek wierzącego.
Przechodząc do meritum:
Jesteście z Krakowa?
Nie macie czasu pójść do spowiedzi?
A w nocy czas macie?
Trzy razy TAK?
To zbierajcie się do wyjścia z domu, bo dzisiaj w nocy (16/17 grudnia) u dominikanów jest noc spowiedzi, czyli bracia będą spowiadać gdzieś do trzeciej nad ranem. W międzyczasie będzie adoracja Najświętszego Sakramentu. Kto się ociąga ze spowiedzią, niech lepiej się tam wybierze i nie czeka na przedświąteczne kolejki.

Szczegóły od o. Adama Szustaka, duszpasterza DA Beczka:

Kochani,
zasyłam tylko małe przypomnienie, że dzisiaj spowiadamy nocnie. Od 22.oo do jakiejś 3.oo pewnie, więc jeśli potrzebujecie spowiedzi przyjdźcie albo jeśli takich znacie, dajcie im znać. Przez cały czas trwania spowiedzi w bazylice będzie wystawiony Najświętszy Sakrament,więc zapraszamy również na adorację nocną. Do zobaczenia. adam szustak op

Niech Was Pan błogosławi!
Sabina

niedziela, 13 grudnia 2009

Modlitwa u św. Katarzyny


Św. Katarzyna ostatnie dwa lata życia spędziła w Rzymie. Mieszkała w kamienicy blisko kościoła dominikanów (s. Maria sopra Minerva) i tam też zmarła.
Po jej śmierci w pokoju urządzono kaplicę, która dotrwała do naszych czasów, chociaż aktualny wystrój pochodzi z początku XVII wieku.
Tylko że teraz ta kaplica jest częścią... teatru. Tak! To znaczy wchodzi się do niej z holu teatru (to wynika z komplikacji włoskiej historii w XIX wieku).
Ale kaplica to kaplica, więc nasze siostry postanowiły, że będziemy się tam modlić; my i osoby, które chcą się do nas przyłączyć. Jak na razie odbyły się dwa spotkania; jedno z rozważaniami o Błogosławieństwach i adoracją Najświętszego Sakramentu, a drugie z konferencją o św. Katarzynie i Mszą Św.
Nie wiemy, kiedy będą następne, bo właściciele budynku na razie nie dali pozwolenia... ale mamy nadzieję, że będą. W końcu św. Katarzyna jest współpatronką Europy, Włoch i Rzymu – to zobowiązuje!
Magda

wtorek, 8 grudnia 2009

Hołd z kwiatów dla Niepokalanej

W święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, które we Włoszech jest dniem wolnym od pracy, wierni oddają hołd Niepokalanej składając kwiaty pod Jej figurami. W Rzymie Jej statua, usytuowana na wysokiej kolumnie, znajduje się przy Placu Hiszpańskim; powstała ona na życzenie papieża Piusa IX po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym poczęciu NMPanny (w 1854 r.). Od czasów sprzed II wojny światowej utrwalił się ten zwyczaj („omaggio floreale”), kiedy to 8 grudnia przedstawiciele poszczególnych „stanów” pracowniczych Rzymu i organizacji kościelnych składają kwiaty u podnóża kolumny: pierwsi są strażacy (o 7.30), którzy znanymi sobie sposobami umieszczają wieniec z kwiatów ... na głowie Niepokalanej. Tradycyjnie rytuał ten kończy przyjazd Papieża (począwszy od Piusa XII); po złożeniu kwiatów następuje chwila modlitwy w ciszy (w obecności nieprzebranych tłumów) i czytania biblijne, poczym Papież udaje się do Bazyliki MB Większej. Żeby się dostać w pobliże kolumny na czas przybycia Ojca Świętego, trzeba się tam udać dużo, dużo wcześniej. Włosi bardzo lubią wszelkie manifestacje religijne tego typu (podobnie jak Hiszpanie) i może warto brać z nich przykład – z tej ich niczym nie skrępowanej spontaniczności w publicznym prezentowaniu swoich uczuć, czy też przekonań religijnych.
Szczęść Boże! - Ola

Niepokalane Poczęcie NMPanny

W biblijnym opisie stworzenia świata (Rdz 1), na końcu ‘łańcucha ewolucyjnego’ stoi człowiek: mężczyzna i kobieta (Rdz 2, 21-23); najdoskonalszym jednak stworzeniem Bożym jest Maryja, niepokalanie poczęta (tzn. bez zmazy grzechu pierworodnego, dziedziczonego po przodkach od czasów Adama i Ewy). A to dzięki przyszłym zasługom Jej Syna (dla Pana Boga czas nie ma znaczenia); trudno by też było przypuścić, by Matka samego Boga miała tę samą ‘skazę’, co wszyscy śmiertelnicy.
Dzisiejsze święto poprzedza na dziewięć miesięcy Narodzenie Najświętszej Maryi Panny (8 września), tak samo, jak poczęcie Jezusa (25 marca) poprzedza Jego Narodzenie (25 grudnia). Tak więc Rok liturgiczny uwzględnia również prawa natury.
Niechaj Niepokalana będzie dla nas, zwłaszcza dla ‘płci pięknej’, wzorem godnym naśladowania; i choć jest to wzór niedościgniony, to jednak z pomocą Bożą także i my możemy osiągnąć naszą ‘małą doskonałość, zwłaszcza w pokorze i w posłuszeństwie planom Bożym. Czego sobie i wszystkim Wam życzę - Ola

niedziela, 6 grudnia 2009

8- grudnia...


...po raz kolejny odnawię śluby zakonne, i zawsze mnie to dziwi i zdumiewa, właściwie za każdym razem coraz bardziej: że to jednak jest możliwe…
Bo „powołanie” to jest coś, co Bóg wybrał dla mnie, od zawsze; dla Niego, który jest poza czasem, to jest coś niezwykle prostego; ale dla mnie – ojejej – dla mnie czasem (a nawet często) to jest raczej skomplikowane.
Ale są chwile – takie jak na przykład odnowienie ślubów – kiedy udaje mi się zobaczyć, jak „Pan Bóg pisze prosto” na „krzywych liniach” mojego życia. I wtedy wszystko się upraszcza i całe życie skupia się w tym jednym „obiecuję”, i wiem, że to jest najlepsze co mogę zrobić, i nawet nie przychodzi mi do głowy, że mogłabym chcieć czegoś innego...
Potem oczywiście wszystko się znów komplikuje, ale sens powtarzających się wysiłków polega także na tym, aby stopniowo uczyć się od Boga prostoty.

Jesteśmy we dwie – Gina i ja – tak jak we dwie składałyśmy pierwsze śluby.
Pomódlcie się za nas!
Magda

sobota, 5 grudnia 2009

Sylwestrowy dzień skupienia

Zapraszamy na Sylwestrowy dzień skupienia w Krakowie:
"CIEBIE BOŻE, WYSŁAWIAMY..."
31 grudnia 2009, godz. 15.00-19.30.

Chcemy w tym czasie:
- przemyśleć i przemodlić życie i plany na następny rok,
- dziękować Panu Bogu za mijający rok,
- oddawać Jemu chwałę!

W programie m.in.:
• konferencja o modlitwie
• dyskusja w grupach
• adoracja Najświętszego Sakramentu z czasem na osobistą modlitwę
• Nieszpory
• Msza święta z modlitwą dziękczynienia (Te Deum)

Serdecznie zapraszamy i życzymy obfitości łask Bożych.
Osoby chętne prosimy o wcześniejszy kontakt.

Misjonarki Szkoły (dominikanki niehabitowe)
Kraków, ul. ks. F. Machaya 24 (wejście od ul. Wiedeńskiej)
012 63 663 77 lub misjonarkiszkoly2@wp.pl

czwartek, 3 grudnia 2009

Dlaczego lubię Adwent

A właściwie nie chodzi mi tu o „lubienie” lub „nielubienie”, ale o znaczenie Adwentu – to wspólne i to osobiste.
Otóż, jak wiadomo, Adwent to czas oczekiwania. Liturgia skupia w sobie trzy aspekty, przeszłość, przyszłość i teraźniejszość:
- Lud Wybrany oczekiwał obiecanego Mesjasza
- Kościół czeka na powtórne przyjście Chrystusa
- Przygotowujemy się liturgicznie do przeżywania świąt Bożego Narodzenia.

A dla mnie to jest jeszcze jedno oczekiwanie:
bo kiedy byłam nowicjuszką, właśnie pod koniec listopada przełożona generalna powiedziała, że niedługo złożymy pierwsze śluby – to znaczy 1 stycznia. Więc cały Adwent oznaczał dla mnie intensywne oczekiwanie, przygotowanie się i radość z przynależności do Boga.
I od tego czasu co roku to sobie przypominam.
Magda

Ps. Gina i ja odnawiamy śluby 8 grudnia.